Wczoraj w Krośnie, tuż przed godziną 14:00, doszło do dramatycznych wydarzeń na drodze, które mogły zakończyć się tragicznie. Policjanci usiłowali zatrzymać kierowcę volkswagena, jednak mężczyzna zignorował ich sygnały i podjął próbę ucieczki. To, co miało być rutynową kontrolą, przerodziło się w niebezpieczny pościg.
Niebezpieczna jazda i pościg
Kierowca volkswagena poruszał się z prędkością 106 km/h w strefie, gdzie obowiązywało ograniczenie do 50 km/h. Swoim zachowaniem stwarzał realne zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego. Funkcjonariusze natychmiast podjęli działania mające na celu zatrzymanie pojazdu.
Interwencja świadków
Na miejscu zdarzenia obecni byli również świadkowie, którzy nie pozostali obojętni na sytuację. Jeden z kierowców, podróżujący z przyjacielem, skutecznie zablokował drogę uciekinierowi, przyczyniając się do jego zatrzymania. Ich szybka reakcja była kluczowa dla zakończenia niebezpiecznego incydentu.
Konsekwencje dla kierowcy
Po zatrzymaniu okazało się, że 29-latek nie posiadał prawa jazdy. Jego brawurowa ucieczka oraz nieposłuszeństwo wobec policji mogą mieć poważne konsekwencje prawne. Teraz mężczyzna stanie przed sądem, gdzie odpowie za niezatrzymanie się do kontroli drogowej i stwarzanie zagrożenia bezpieczeństwa. Grozi mu kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.