Przy szosie z Elbląga do Tolkmicka, na skraju Kadyn, rośnie drzewo które pamięta czasy średniowiecza. Dąb Bażyńskiego to żywy pomnik przyrody liczący sobie około 720 lat – starszy od słynnego Bartka, grubszy od większości polskich dębów. Z obwodem przekraczającym 10 metrów i wysokością 25 metrów robi wrażenie już z daleka, ale to dopiero początek historii tego miejsca.
Warto tu zajrzeć nie tylko dla samego drzewa. Kadyny to przepiękna wieś nad Zalewem Wiślanym, otoczona górzystymi lasami bukowymi, gdzie rośnie blisko 50 pomnikowych drzew. Teren bywa nazywany małymi Bieszczadami za swój krajobraz.
- najstarszy dąb w regionie
- imponujący obwód pnia
- malownicza wieś Kadyny
- historia związana z cesarzem
- piękne otoczenie lasów bukowych
Historia dębu która zmieniała się z epokami
Dąb zmieniał imię jak kameleon – w zależności od tego, kto akurat rządził tymi ziemiami. Sto lat temu Niemcy nazywali go tysiącletnim Dębem Niemiec, choć w rzeczywistości był młodszy. Od 1898 roku nosił miano dębu królewskiego, bo właścicielem majątku w Kadynach został cesarz Wilhelm II. Monarcha traktował drzewo z taką atencją, że wybudował przy nim stróżówkę z umundurowanym strażnikiem pilnującym bezpieczeństwa pomnika przyrody.
W cieniu rozłożystej korony przechadzali się cesarz z cesarzową Augustą Wiktorią, ich wnuk Ferdynand z księżniczką rosyjską Kirą i najznamienitsi goście z całej Europy. Po II wojnie światowej drzewo nazywano Dębem Kadyny, potem Dębem Odrodzenia Polski, aż w końcu przyjęło imię Jana Bażyńskiego – rycerza i polityka, który w XV wieku przyczynił się do przyłączenia znacznych obszarów Prus do Korony za panowania Kazimierza Jagiellończyka.
Sto lat temu w przyziemnej dziupli dębu mieściło się 11 żołnierzy. Dziś ta ogromna wnęka wciąż istnieje i robi wrażenie na każdym, kto staje przed drzewem.
Co wyróżnia Dąb Bażyńskiego na tle innych pomników przyrody
Parametry drzewa plasują je w absolutnej czołówce polskich dębów. Obwód pnia na wysokości 1,3 metra wynosi między 990 a 1015 cm – w zależności od pomiaru. To więcej niż słynny Bartek z Zagnańska, który ma 960 cm obwodu i jest młodszy o około 60 lat. Starszy jest jedynie dąb Bolesław rosnący w Lesie Kołobrzeskim, liczący około 800 lat, ale ten jest znacznie szczuplejszy – zaledwie 691 cm w obwodzie.
Badania dendrochronologiczne potwierdzają wiek drzewa na około 716-720 lat. Oznacza to, że dąb zaczął rosnąć mniej więcej w XIV wieku, w czasach Władysława Łokietka. Wysokość 25 metrów to może nie rekord, ale przy takiej grubości pnia robi to solidne wrażenie. Korona jest potężna, choć widać po niej upływ czasu.
Stan zdrowotny sędziwego великана
Nie da się ukryć – dąb boryka się z problemami zdrowotnymi. Głęboka dziupla w części przyziemnej, znaczny stopień wypróchnienia, ubytki pnia i korony to skutek nie tylko sędziwego wieku. Bliskość szosy, zatrucie atmosfery, zasolenie gruntu i spadek poziomu wód gruntowych dają o sobie znać. System korzeniowy obumiera, aparat asymilacyjny słabnie.
Drzewo było konserwowane kilkukrotnie – w latach 1993, 1996 i 2000. Podczas ostatniej interwencji wykonano specjalny system melioracji i napowietrzania korzeni, choć prawdopodobnie uległ on uszkodzeniu podczas późniejszego remontu drogi. Mimo to dąb wciąż stoi i wciąż robi wrażenie. Widać że walczy o życie.
Pozostałe dęby i bogactwo przyrodnicze Kadyn
Dąb Bażyńskiego to tylko jeden z siedmiu dębów tworzących grupowy pomnik przyrody. Pozostałe sześć rośnie w szpalerze wzdłuż alejki równoległej do szosy. Według lokalnej legendy symbolizują sześciu synów księżniczki Kadyny – cudnej urody założycielki miejscowości, która miała pochodzić od Widewuta, władcy tych ziem. Te dęby mają 300-350 lat i same w sobie są imponujące.
Ale to zaledwie wierzchołek góry lodowej. W samych Kadynach i okolicy rośnie blisko 50 grubych, pomnikowych drzew – ewenement w skali całego kraju. Drzewo stoi na skraju górzystego rezerwatu Las Kadyński, który chroni bodaj najstarszy drzewostan rezerwatowy w Polsce o wieku sięgającym 300 lat. Wielobarwna, wielogatunkowa puszcza bukowa w krajobrazie górzystym nad Zalewem Wiślanym to widok który zapada w pamięć.
Kim był Jan Bażyński
Patron dębu to postać zasługująca na kilka słów. Jan Bażyński był rycerzem i jednym z założycieli Związku Pruskiego, który bronił niezależności miast pruskich od Zakonu Krzyżackiego. Dzięki jego działaniom znaczne obszary Prus zostały przyłączone do Korony za panowania Kazimierza Jagiellończyka. To lokalny bohater narodowy, którego nazwisko idealnie pasowało do drzewa rosnącego na ziemi, o którą walczył.
Ciekawostka na marginesie: Bażyński rozpoczął walkę z Zakonem z dość prozaicznego powodu. Gdy walczył dla Portugalii o Ceutę, Wielki Mistrz zamiast pilnować mu narzeczonej, oddał ją innemu. Taka osobista krzywda stała się iskrą do szerszej aktywności politycznej.
Dla kogo to miejsce i jak je zwiedzić
Dąb Bażyńskiego to atrakcja dla wszystkich. Rodziny z dziećmi będą zachwycone rozmiarami drzewa i możliwością zobaczenia ogromnej dziupli. Miłośnicy przyrody docenią rangę pomnika i kontekst przyrodniczy – okoliczne lasy i pozostałe pomnikowe drzewa. Fani historii znajdą tu wątki sięgające od średniowiecza po czasy cesarskie.
Fotografowie mają tu pole do popisu o każdej porze roku. Wiosną i latem zieleń korony kontrastuje z masywnym pniem, jesienią barwy są jeszcze bardziej spektakularne, a zimą nagie konary podkreślają monumentalność drzewa.
Informacje praktyczne – dojazd, czas zwiedzania, koszty
Dąb rośnie przy drodze wojewódzkiej nr 503 łączącej Elbląg z Tolkmickiem, jadąc od strony Elbląga po prawej stronie. Nie można go przegapić – stoi tuż przy szosie na skraju wsi Kadyny. Z Elbląga to około 20 kilometrów, z Tolkmicka około 10 km.
Dojazd samochodem jest najprostszy – można zaparkować przy drodze w bezpiecznym miejscu. Do Kadyn można też dojechać autobusem z Elbląga lub Tolkmicka. Dla rowerzystów to świetny punkt na trasie wzdłuż Zalewu Wiślanego.
Wstęp jest bezpłatny – dąb rośnie w terenie ogólnodostępnym. Nie ma godzin otwarcia, można go podziwiać o każdej porze dnia i roku. Na samo obejrzenie drzewa wystarczy 15-20 minut, ale warto przeznaczyć więcej czasu na spacer po okolicy i zobaczenie pozostałych pomnikowych dębów rosnących w alejce.
Jeśli ktoś planuje dłuższy pobyt w regionie, Kadyny oferują znacznie więcej. W pobliżu znajduje się pałac, manufaktura ceramiki, port nad Zalewem Wiślanym. Można połączyć wizytę przy dębie z wędrówką po rezerwacie Las Kadyński lub spacerami nad zalewem. Z Kadyn blisko też do Fromborka z bazyliką i wieżą Kopernika.
Nie ma tu infrastruktury turystycznej przy samym drzewie – żadnych punktów gastronomicznych czy toalet. Warto o tym pamiętać planując wizytę. Za to jest autentyczność i spokój, bez tłumów turystów.
