Zostać w Elblągu czy wyjechać? Jakie plany ma młodzież?

1185
Wyświetleń

Niestety debata studentów PWSZ pokazuje, że młodzi ludzie w większości myślą tylko i wyłącznie o opuszczeniu Elbląga. Powinien to być poważny sygnał ostrzegawczy dla miejskich samorządowców. Miasto się wyludnia i traci młodzież.

W piątek odbyła się debata Studenckiego Koła Naukowego Myśli Społecznej i Politycznej Seneka oraz Koła Naukowego Administracji Bezpieczeństwa Publicznego Public Safety –  „Co po studiach? Zostać w Elblągu czy wyjechać?”.

Debata organizowana w ramach obchodów XX-lecia Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Elblągu, w partnerstwie z Zespołem Szkół Ekonomicznych i Ogólnokształcących w Elblągu.

Podczas trwania dyskusji uczestnicy mieli możliwość zaprezentowania na forum swojego stanowiska i podzielenia się przemyśleniami na ważny dla nich temat, związany z planowaną przyszłością.

Studenci, którzy byli „za” pozostaniem w Elblągu wskazywali głównie na więzy rodzinne, przywiązanie do rodzinnego miasta czy powstającą szybką drogę nr 7, która miasto połączy z Gdańskiem.

29497818_10156413199183478_3730381366003088734_n

Zwolennicy wyjazdu z Elbląga podnosili argumenty braku perspektyw rozwojowych, niskie płace, brak satysfakcjonującej pracy, duże koszty wynajmu mieszkań, brak miejsc spędzania wolnego czasu.

Podczas debaty zorganizowano dwa głosownia wśród zgromadzonych osób. Pierwsze jeszcze przed dyskusją – 181 osób opowiedziało się za wyjazdem z Elbląga, 64 głosowały za pozostaniem po studiach w mieście.

Drugie głosowanie odbyło się po zakończeniu dyskusji. Za pozostaniem w Elblągu głosowało 116 osób. Nadal wyjechać chciało 136 osób.

Jak powstrzymać exodus młodych ludzi z Elbląga? Obecni samorządowcy są po prostu bezradni i nie zrobili nic, aby te tendencje zatrzymać.

Młodych ludzi może w mieście zatrzymać tylko perspektywa dobrej pracy, płacy, taniego i wygodnego mieszkania oraz miejsc spędzania wolnego czasu. Elbląg tego na dzień dzisiejszy nie oferuje!

Żaden prezydent Elbląga do tej pory nie opracował kompleksowego projektu, który zmierzałby nie tylko do zatrzymania młodych ludzi w mieście, ale również skłonił tych, którzy wyjechali do powrotu.

Takim rozwiązaniem byłoby stworzenie nowoczesnej dzielnicy miasta – Modrzewiny Północ. Według autorskiego projektu Edmunda Szweda, byłaby to dzielnica mieszkaniowo-biznesowa. Tam młodzi elblążanie mogliby znaleźć dobrze płatną pracę, tanie i wygodne mieszkania a także uruchomić swój własny biznes.

 

- Realizacja  projektu „Modrzewina Północ” przyciągnie inwestycje. Powstaną sklepy, działalności gospodarcze, przedszkola, żłobki, usługi – mówi Edmund Szwed. – W 2015 r. przedstawiłem publicznie oraz złożyłem na ręce prezydenta Witolda Wróblewskiego kompleksowy projekt budowy mieszkań komunalnych, na wynajem, na osiedlu Modrzewina Północ. Władze Elbląga nie są jednak zainteresowane budową mieszkań dla elblążan. Są zainteresowane natomiast sprzedawaniem terenów w mieście firmom i developerom.

Przypomnijmy, że ten projekt jest wstanie zmienić całkowicie nasze miasto. Przede wszystkim zaś nie tylko powstrzymać emigrację młodych, wykształconych elblążan ale także skłonić ich do powrotu.

–Do realizacji tego śmiałego projektu musi zostać powołana spółka celowa z o.o. z udziałem Miasta, gdzie Miasto będąc  udziałowcem, posiadałoby  decydujący głos –  mówi Edmund Szwed, doradca ds. samorządów Marszałka Sejmu Kornela Morawieckiego. – Miasto i budżet niczym nie ryzykuje. Nie wyda na ten cel pieniędzy publicznych. Na realizację pierwszego etapu, część środków pochodziłaby z emisji obligacji przychodowych, zdobytych przez spółkę z wiodącym udziałem prezydenta Elbląga.

Do Spółki Miasto wniosłoby własne  grunty,  jako  wkład do projektu. To właśnie zadanie, którego dotychczas władze naszego miasta nie potrafią wykonać.

– Grunty Modrzewiny Północ, wniesione do spółki, nadal pozostałyby własnością miasta. Sama realizacja osiedla zostałaby rozłożona na dwa etapy.  W pierwszym powstaną zbrojenia gruntów w niezbędne media i infrastrukturę drogową. W drugim etapie będą powstawały mieszkania. Miasto w drugim etapie, może sprzedawać uzbrojone tereny z dużym zyskiem – mówi Edmund Szwed.

Realizacja tego projektu pozwala miastu zyskać niesamowitą wartość w postaci zaspokojenia podstawowych potrzeb elblążan – mieszkań, miejsc pracy, nadziei na lepszą przyszłość w mieście. Tej szansy po prostu nie można zmarnować. Dlaczego więc jest jednak marnowana? Dlaczego elblążanie dają na to przyzwolenie?

Zostać w Elblągu czy wyjechać? Jakie plany ma młodzież?

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>