Żołnierze Wyklęci czy Przeklęci? Elbląska lewica apeluje do władz miasta i radnych

1172
Wyświetleń

1 marca to Narodowy Dzień Pamięci o Żołnierzach Wyklętych, czyli tych, którzy próbowali walczyć o niepodległość Polski już po 1945 r. Jednak czy na pewno wszyscy, którzy walczyli z kolejną, sowiecką okupacją byli bohaterami czy raczej zbrodniarzami? Czy powinniśmy więc ich wszystkich zaliczać do narodowego panteonu czci i pamięci? Jakimi metodami swoją walkę toczyli?

W naszym mieście 25 lutego br. organizacje radykalno-narodowe (Obóz Narodowo-Radykalny, Stowarzyszenie Wolność i Niepodległość, Młodzież Wszechpolska) przy wsparciu Stowarzyszenia „Elbląscy Patrioci” organizują marsz ku pamięci Żołnierzy Wyklętych oraz spotkanie poświęcone tym formacjom z Tomaszem Greniuchem w Hotelu Sowa.

Natomiast 26 lutego br. odbędzie się specjalny bieg „Tropem Wilczym” upamiętniający walkę żołnierzy podziemia niepodległościowego, pod patronatem prezydenta miasta Witolda Wróblewskiego.

Tymczasem lewicowa prasa oraz lewicowe organizacje polityczne i społeczne protestują przeciwko czczeniu pamięci i walki Żołnierzy Wyklętych, przypominając iż oprócz czynów chlubnych, te formacje zbrojne mają na sumieniu śmierć wielu polskich obywateli, także tych innych narodowości.

Do naszej redakcji wpłynęło stanowisko warmińsko-mazurskiego oddziału Partii Razem:

22 lutego ukazała się informacja, że ulicami Elbląga ma przejść marsz, który fetować będzie tzw. żołnierzy wyklętych w tym pospolitych morderców jak Rajmunda Rajsa, ps. Bury czy Zygmunta Szendzielarza, ps. Łupaszko. Żołnierze podziemia niepodległościowego całkiem słusznie nazywani byli „przeklętymi”. Tacy „bohaterowie” jak „Łupaszko” czy „Bury” dokonywali makabrycznych zbrodni na mieszkańcach Białostocczyzny. Ich ofiary ginęły głównie dlatego, że były innej narodowości niż polska. W miejscowości Puchały Stare tzw. „wyklęci” w 1946 roku rozstrzelali 30 białoruskich furmanów, zaś we wsi Zaleszany żywcem spalili 16 cywilów.

Pomimo naszych apeli do radnych miejskich i Witolda Wróblewskiego – Prezydenta Miasta Elbląga, włodarze pozostali głusi na sprawę swojego wątpliwego moralnie patronatu nad związanym z obchodami tzw. Biegiem Wilczym Tropem. Ośmielone tym środowiska skrajnej prawicy i jawnie neofaszystowskie postanowiły zorganizować prowokacyjny marsz ulicami naszego miasta. Organizatorem tego haniebnego wydarzenia są m.in. Obóz Narodowo-Radykalny oraz Młodzież Wszechpolska, które w sposób jawny odwołują się do swych przedwojennych, faszystowskich i antysemickich korzeni.

Jako mieszkańcy Elbląga i antyfaszyści, nie zgadzający się na prowokacyjne manifestacje ugrupowań otwarcie promujących nienawiść oraz waśnie narodowe i ksenofobię, apelujemy ponownie do radnych miejskich oraz prezydenta miasta o wycofanie się z patronatu nad tzw. Biegiem Wilczym Tropem i cofnięcie pozwolenia na przemarsz skrajnej prawicy przez nasze miasto.

Apologetom „żołnierzy wyklętych” pragniemy przypomnieć, że Rząd Polski na uchodźstwie (w Londynie) był przeciwny działalności podziemia zbrojnego po 1945 r. Dlatego najpierw kazał rozwiązać Armię Krajową, a następnie Delegaturę Sił Zbrojnych na Kraj. Przeciwny kontynuacji działalności podziemia zbrojnego był też dowódca II Korpusu Polskiego we Włoszech gen. Władysław Anders (pełniący wówczas obowiązki naczelnego dowódcy Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie) oraz większość wyższych oficerów AK.

Przeciwni działalności podziemia zbrojnego byli również przywódcy opozycji politycznej w latach 1945-1947: Stanisław Mikołajczyk (PSL), Karol Popiel (Stronnictwo Pracy), Zygmunt Żuławski, Zygmunt Zaremba i Kazimierz Pużak (PPS-WRN). Podziemiu zbrojnemu było nawet przeciwne działające nielegalnie Stronnictwo Narodowe. Od działalności „żołnierzy wyklętych” wyraźnie dystansował się też Kościół katolicki, którego hierarchowie wielokrotnie wzywali wtedy do pokojowej pracy dla kraju i jego odbudowy ze zniszczeń. Wyklęci działali na własną rękę, bez poparcia i mandatu rządu Polskiego w Londynie, dowództwa Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie, opozycji politycznej ani Kościoła. Jako pospolici bandyci zostali oni wyklęci przez większość Polek i Polaków, a nie tylko przez władze komunistyczne”.

Żołnierze Wyklęci czy Przeklęci? Elbląska lewica apeluje do władz miasta i radnych

O Autorze
-

4 komentarzy

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • Maciej
    Odpowiedz

    Koliński będzie za te brednie siedział w sądowej ławie. Zobaczymy jak wybroni się z tych oszczerstw rzucanych z archiwów KBW. Co za tupet i jakie słownictwo. Ten człowiek za wszelką cenę chce zaistnieć.

  • Kris
    Odpowiedz

    Co się dziwić, jak ktoś pochodzi z rodziny o ubeckim rodowodzie, to nie dziwne, że dostaje białej gorączki, gdy słyszy o patriotyzmie. CZWARTE POKOLENIE WYKLĘTYCH STAJE DO WALKI Z CZWARTYM POKOLENIEM UB!