Zabytek w ruinie znalazł…nabywcę. Czy odzyska swój urok?

665
Wyświetleń

Wydawało się to praktycznie niemożliwe, a jednak znalazł się chętny na zakup Willi Grunaua. Miasto nabywcy udzieliło 50 procentowej bonifikaty. Nowy właściciel zapowiada, że przywróci obiektowi funkcje mieszkalne.

5 listopada br. odbył się przetarg w sprawie sprzedaży będącego w ruinie zabytkowego obiektu. O dziwo znalazł się chętny. Prywatny inwestor, który nie ujawnia swojej tożsamości, kupił willę Grunaua. Władze miasta udzieliły nabywcy jeszcze 50 procentowej bonifikaty.

Jak informują lokalne media, nowy właściciel będzie chciał przywrócić obiektowi funkcję mieszkalną.

Budynek mieszkalny jest w stanie technicznym bardzo złym. Ściany nie posiadają prawidłowej izolacji, tynki zewnętrzne odpadają. Strop nad piwnicą trwały, w części popękany, nad parterem drewniany ze ślepym pułapem. Na podłogach deski wyłożone płytą pilśniową twardą, pomalowane farbą olejną. Okna drewniane skrzynkowe, stare i nietypowe. Stolarka drzwiowa płytowa stara i nietypowa. Instalacja grzejna c.o. lokalne z pieca węglowego – nieczynna. Instalacja wodno-kanalizacyjna i elektryczna stara – do wymiany. Brak ocieplenia ścian poddasza. Stan techniczny budynku bardzo zły, duże zużycie. Wskazany kompleksowy remont budynku. Budynek nie jest przeznaczony do rozbiórki.

Cena wywoławcza to 265 500 zł. Z uwagi na wpisanie budynku nr 10 – Willi Grunau’a do rejestru zabytków, nabywcy w części dotyczącej przedmiotowego budynku, udzielona zostanie bonifikata w wysokości 50% wylicytowanej ceny nieruchomości, rozliczonej proporcjonalnie do jej udziału w całej nieruchomości.

Jeszcze w 2014 r. władze miasta zastanawiały się, czy obiekt sprzedać czy też oddać organizacji pozarządowej, która mogłaby starać się o pozyskanie środków pozabudżetowych na remont willi. Zdecydowano jednak o sprzedaży nieruchomości.

– Widziałem wiele zabytków jeszcze w gorszym stanie, które udało się uratować. Mam nadzieje, że ta neogotycka willa również znajdzie dobrego właściciela, jednak jej remont może pochłonąć miliony złotych – mówił dwa lata temu miejski konserwator zabytków Dariusz Barton.

Willa przy ulicy Pułaskiego należała do niemieckiego przemysłowca Ignatza Grunaua, który w przedwojennym Elblągu był właścicielem młynów, spichlerzy i browaru.

Zabytek w ruinie znalazł…nabywcę. Czy odzyska swój urok?

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>