W elbląskim Domu Dziecka rozdzielono rodzeństwo. Brat został w placówce a dziewczynkę skierowano do rodziny zastępczej

2801
Wyświetleń

Według relacji naszej Czytelniczki, jej dzieci zostały niezgodnie z prawem rozdzielone. Brat pozostał w Domu Dziecka, siostrę skierowano do rodziny zastępczej. Wszystko to bez wiedzy matki dzieci, która w tym czasie walczyła o ich powrót do domu!

Elblążanka przesłała do naszej redakcji dramatyczną relację. Jej dzieci przebywały w krótkim okresie czasu w elbląskim Domu Dziecka (imię i nazwisko kobiety do wiadomości redakcji). Podczas tego pobytu jej synowi skradziono gry i telefon. Córce zaś zaginęły kolczyki. Co więcej, córka tej kobiety – bez wiedzy i zgody matki zdążyła zostać już skierowana do rodziny zastępczej. Tym samym rozdzielono ją z bratem, co jest złamaniem prawa.

- Moje dzieci także były w domu dziecka i także zostały skradzione złote kolczyki córki, syna gry zginęły. Telefon syn zostawił w kurtce i kurtka poszła do pralni i telefon już stamtąd nie wrócił. Pewna kobieta starała o bycie rodzina zastępczą dla mojej córki oczywiście po kryjomu przede mną. Specjalnie umawiali jej godziny przychodzenia, z tymi godzinami o których zawsze ja byłam u córki. Żebym się tylko z córką nie widziała. Bo wtedy nie mogłam jej zobaczyć. Pani dyrektor Domu Dziecka dzień przed pójściem mojej córki do rodziny zastępczej dopiero mi powiedziała, że córka tam idzie. Ja wcześniej wiedziałam od innych dzieci to, że prawdopodobnie moja córka zostanie oddana do rodziny zastępczej. Jednak żadnego konkretnego terminu mi wcześniej nie podano – pisze do nas kobieta.

Jak się okazało, niezgodny z prawem problem rozdzielenia rodzeństwa przy kierowaniu do rodziny zastępczej dziewczynki, odpowiednio „uregulowano” sądownie.

-  Wypisywali (dyrekcja Domu Dziecka w Elblągu – od redakcji) bzdury do sądu, że mój syn z córką nie są ze sobą zżyci emocjonalnie i można ich rozdzielić, a w wywiadach wychowawców, które szły do sądu było wyraźnie napisane, że dzieci bardzo są ze sobą zżyte emocjonalnie. Ta pani (dyrektor Barbara Nalińska – od redakcji) i kilku wychowawców nie powinni tam pracować, oni tylko krzywdzą tam dzieci. One i tak są skrzywdzone samym byciem tam – pisze elblążanka.

W rozmowie z nami elblążanka przyznaje, że w końcu udało jej się odzyskać dwójkę dzieci i obecnie przebywają znowu razem z nią.

W tej sprawie wysłaliśmy pytania do dyrektor Domu Dziecka w Elblągu Barbary Nalińskiej. Niestety do tej pory nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

Więc warto zapytać publicznie – po co dyrekcja Domu Dziecka zafundowała tej dziewczynce traumę rozdzielenia z bratem i skierowania do rodziny zastępczej?Dziewczynka, według relacji matki i tak była zszokowana faktem pobytu w tej placówce. Dodatkowo rozdzielono ją z bratem, a matce starano się uniemożliwić kontakt z córką. Czy szykowano już dla tej dziewczynki zleconą adopcję?

Według polskiego prawa, nie można rozdzielić rodzeństwa. Wyjątkiem są przypadki, w których jedno z dzieci nie wyraża zgody na przysposobienie lub gdy odpowiednie osoby orzekną brak więzi między rodzeństwem. Polskie ośrodki chętnie z tych wyjątków korzystają.

 – Rodzeństwo rozdziela się, by szybciej zostały adoptowane – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską wychowawczyni z jednego z domów wychowawczo-opiekuńczych, która chce zachować anonimowość – Nasi wychowankowie badani są w poradniach psychologiczno-pedagogicznych i przez psychologa, przede wszystkim naszego. Brak więzi orzeka się także na podstawie obserwacji. Bierzemy pod uwagę też notatki wychowawców – dodaje.

– Nie ma nigdzie żadnych oficjalnych danych dotyczących rozdzielenia rodzeństwa podczas adopcji. Szacuje się jednak, że do takich sytuacji dochodzi w 80 proc. przypadków procesów o przysposobienie – mówi Wirtualnej Polsce prezes Fundacji Zerwane Więzi Bożena Łojko, która bardzo często uczestniczy w sprawach sądowych podczas których rodzeństwa są rozdzielane. – Sąd powołuje się na „dobro dziecka” skierowanego do adopcji. Jednak w polskim prawie nie istnieje definicja „dobra dziecka”, a jedynie stwierdzenie, że jest ono zrealizowane, gdy zapewnione jest dobro materialne. Próżno szukać punktów o emocjach, więziach czy rozwoju – dodaje.

Według psychologa nie można zaobserwować czy zbadać braku więzi.

– Człowiek, który rozwija się w danym środowisku i przebywa z drugim człowiekiem, może doznawać od niego urazów, kłócić się, ale więź między nimi zawsze będzie – twierdzi w rozmowie z Wirtualną Polską psycholog dziecięcy Agnieszka Balla. – Jeśli dziecko rozumie już, że ma brata lub siostrę i istnieją relacje między nimi, w żadnym przypadku nie możemy mówić o braku więzi. Możemy zauważyć np. obojętność, ale to zupełnie inny schemat, który może działać tylko przez jakiś czas, pod wpływem emocji czy sytuacji. Raz zbudowane więzi pozostają na całe życie – mówi psycholog dziecięcy.

Zgodnie z art. 166a ustawy, rodzeństwo powinno być umieszczane w jednej rodzinie przysposabiającej.

 

A już wkrótce historia elblążanki, której również odebrano dzieci, rozdzielono i skierowano do rodzin zastępczych. Kobieta obecnie walczy o ich powrót. Pracuje w Norwegii, aby zarobić na remont mieszkania. To jest bowiem warunek, aby dzieci mogły wrócić do matki, do wspólnego domu.

 

Widzisz coś niepokojącego? Coś Cię denerwuje, drażni, masz jakiś problem? Pisz do nas na adres: faktyredakcja@gmail.com. Każdemu gwarantujemy anonimowość!

fot. zdjęcie poglądowe

 

W elbląskim Domu Dziecka rozdzielono rodzeństwo. Brat został w placówce a dziewczynkę skierowano do rodziny zastępczej

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>