„Trauma przeżywana od nowa”. Sprawa o gwałt na tłumaczce znów jest w elbląskim sądzie

28 marca 2017 14:06
More videos
1,616
Wyświetleń
   

Trwa proces dwóch ratowników medycznych z Elbląga oskarżonych o gwałt na tłumaczce w Kaliningradzie. W pierwszym procesie zapadły wyroki w zawieszeniu, a po apelacjach sąd skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia – informuje TVN24.pl. – Pani Aleksandra pojawiła się podczas wtorkowej rozprawy. Ponownie została przesłuchana.

Przed Sądem Okręgowym w Elblągu dalej toczy się proces dwóch byłych ratowników medycznych. Jeden z nich jest oskarżony o zgwałcenie tłumaczki, a drugi o dokonanie tzw. innej czynności seksualnej. Do tych dramatycznych wydarzeń doszło we wrześniu 2013 r. To wtedy pani Aleksandra, tłumaczka, pojechała do Kaliningradu na szkolenie ratowników medycznych.

– Rzucił mnie na ziemię, zgwałcił mnie, zmuszał do wielu rzeczy. Podczas pierwszego razu miałam atak padaczki i wiedziałam, co się dzieje, ale nie mogłam nic zrobić – opowiadała swoją dramatyczną historię pani Aleksandra. Po powrocie do Polski opowiedziała o wszystkim policji.

Sąd pierwszej instancji rozpatrzył sprawę jeszcze w maju 2015 r. Wówczas skazał Mariusza C. na 2 lata więzienia w zawieszeniu na 5 lat za gwałt i inne czynności seksualne. Jarosław G. został skazany za tzw. inną czynność seksualną na osiem miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Oskarżeni nie przyznali się do winy.

Zarówno ratownicy, jak i prokuratura oraz pokrzywdzona odwołali się od tego wyroku. Podczas apelacji sąd okręgowy uchylił wyroki sądu rejonowego i zwrócił sprawę do ponownego rozpatrzenia. Pani Aleksandra nie chciała, żeby sprawa znów toczyła się w Elblągu, dlatego wnioskowała o zmianę sądu orzekającego. Sąd Najwyższy odrzucił jej wniosek. Kobieta została dziś przesłuchana w formie wideokonferencji.

– Pani Aleksandra zostanie przesłuchana. Zostaną też odczytane dotychczasowe zeznania z całego postępowania – powiedział tuż przed wejściem na salę mec. Grzegorz Kucharski, pełnomocnik kobiety. – Wszystko po to, żeby pokrzywdzona nie musiała widzieć sądu oraz oskarżonych.

Proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Mężczyznom grozi od 2 do 12 lat więzienia. We wtorek przed sądem pojawiło się kilka osób, które chciały dodać otuchy pani Aleksandrze. Specjalnie dla niej zatańczyli do piosenki „One billion”.

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>