Szok! Oto „materiał dowodowy” na który „złapały” się największe media w Polsce! (FILM)

27 stycznia 2017 13:10
More videos
7,222
Wyświetleń
   

Dwa dni temu, jeden z elbląskich blogów publikuje stary materiał, z kwietnia 2016 r., o przejeździe tajemniczego samochodu z „kogutem” przez miasto. Dodaje jedno zdanie o tym, że w środku był rzecznik MON – Bartłomiej Misiewicz. Problem w tym, że na filmie nie ma żadnych szans aby zobaczyć, kto faktycznie jechał samochodem. Cała reszta więc to tylko domysły i dywagacje.

O jakości tego „newsa” ,wynikającego z tego, że na filmie nie widać, kto jest w środku samochodu, można by więc nawet napisać, że wówczas w kwietniu br. samochodem na sygnale podróżował po Elblągu…Donald Trump! Potwierdzi nam to „były pracownik restauracji McDonalds, który Trumpa rozpoznał i anonimowy wysoki oficer Wojska Polskiego pracujący w jednostce w Elblągu” :)

Można więc dowolnie dywagować, kto był w środku: Misiewicz, Tusk, Merkel, Kaczyński…

Dlatego wczoraj na łamach fakty.elblag.pl zamieściliśmy materiał, w którym pokazaliśmy na jaki „hak” dały nabrać się największe portale internetowe w Polsce. „Dowód” ten wytworzył Sebastian Bona Kuchejda i zamieścił ma swoim blogu internetowym. Tymczasem, jak pokazaliśmy, ten „dowód” nijak się ma do rzeczywistości.

O tym pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/71540/

Zapraszamy do obejrzenia „materiału dowodowego”, który obnaża żenujący poziom największych tytułów medialnych działających w Polsce, które dwa dni temu dały się nabrać blogerowi z Elbląga, który od wielu lat wykonuje zlecenia tworzenie faktów z nie faktów.

Jakie dowody na obecność Bartłomieja Misiewicza, rzecznika MON ma expresselblag? Oczywiście żadne.! Jedynie krótki filmik, który ze swojego mieszkania nagrywa Sebastian Bona-Kuchejda, przy tym głośno ucisza swoje dziecko. To jest właśnie ten „dowód” obecności niby rządowego samochodu z Bartłomiejem Misiewiczem w środku.

Jeszcze w kwietniu 2016 r. powstaje tekst jego autorstwa wraz z załączonym filmem. Dwa dni temu, na fali wydarzeń w Białymstoku, gdzie Misiewicz pojawia się w jednym z klubów, Bona-Kuchejda „odgrzewa starego kotleta” jednym zdaniem sugerując, że w kwietniu w naszym mieście był właśnie Misiewicz. O zgrozo, powielają ten „news” bezkrytycznie największe portale internetowe w Polsce.

Dopiero, kiedy My obalamy te „fakty i mity” bloga, pojawia się nagle na łamach expresselblag oświadczenie, w którym…. dowiadujemy się, że teksty na stronie pisze Łukasz Nosarzewski! Kolejna rozpaczliwa obrona Sebastiana Bona-Kuchejdy przed nadchodzącym kolejnym wyrokiem, tym razem ze strony rzecznika MON, Bartłomieja Misiewicza?

 

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>