Sławomir Sadowski: Powstanie Warszawskie jest dla mnie pomnikiem polskiego heroizmu, nieustępliwości w walce o niepodległość

763
Wyświetleń

Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego będzie dziś uroczyście obchodzony na Warmii i Mazurach. Wojewoda Artur Chojecki spotka się z mieszkańcami regionu, którzy walczyli w szeregach Powstańców Warszawskich. To Maria Szypowska, która walczyła w Powstaniu na terenie Kampinosu, Danuta Filipek – sanitariuszka i łączniczka z Grupy „Kampinos”, Waldemar Miarczyński – dowódca drużyny w Pułku „Baszta” oraz Zygmunt Jatczak z Batalionu „Miotła”.

Uroczystości upamiętniające 73. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego odbędą się również m.in. w Elblągu, Ełku, Orzyszu i Ostródzie. O godzinie „W”, czyli o 17 w całej Polsce, a także w naszym regionie zawyją syreny.

O genezie i ocenie Powstania Warszawskiego rozmawialiśmy z gościem Porannych Pytań Polskiego Radia Olsztyn, wicewojewodą warmińsko-mazurskim Sławomirem Sadowskim, historykiem.

Krzysztof Kaszubski: Jako historyk, jak pan patrzy na Powstanie? Przez lata mówiono nam, że to była błędna decyzja rządu na uchodźstwie, który chciał przywitać Armię Czerwoną w wyzwolonej Warszawie. Potem mówiono nam, że to słuszny zryw narodu polskiego, ale niepotrzebna decyzja, która sprawiła, że kwiat narodu się wykrwawił. Dopiero teraz mówi się, że polski naród był tak zmęczony okupacją, że już dłużej nie wytrzymał.

Sławomir Sadowski: To jest odwieczne pytanie w historii Polski: bić się czy nie bić, począwszy od Konfederacji Barskiej. Decyzja o podjęcie walk w Warszawie była bardzo ciężka. Okupant ogłosił kilka dni wcześniej powołanie 100 tys. mężczyzn do prac fortyfikacyjnych, czołgi sowieckie 2 dni wcześniej były pod Radzyminem i Wołominem. Powstanie w Warszawie to było ostatnie ogniwo akcji „Burza”. W Polsce mieliśmy trzy struktury: militarną – Armię Krajową, rządową – Delegaturę Rządu na Kraj i polityczną – Rada Jedności Narodowej. Ze wschodu nadciągała nowa władza na bagnetach Armii Czerwonej. Było już po akcji „Burza” na Wołyniu, w Wilnie, Lwowie, polegała ona na tym, by witać Armię Czerwoną w roli gospodarza. Ale ci, którzy wcześniej realizowali tę akcję zostali wywiezieni na Syberię.

Krzysztof Kaszubski: Po akcji „Ostra Brama” z Wileńszczyzny wywieziono 6 tysięcy żołnierzy Armii Krajowej.

Sławomir Sadowski: Każdy powstaniec powie, że to było potrzebne Powstanie, ale straty były ogromne. Decyzja o Powstaniu była ostateczną próbą przejęcia władzy przez legalną reprezentację narodu. Stalin nie udzielił pomocy, oni już byli pod koniec lipca pod Warszawą. Weszli do Warszawy 17 styczniu 1945 roku, tyle miesięcy stali. Do 18 września nie udostępniali swoich lotnisk pod Połtawą dla samolotów alianckich. Polscy i amerykańscy piloci latali nad Warszawę, były zrzuty, ale tylko w 1/3 docierały.

Krzysztof Kaszubski: Zginęło 18 tys. powstańców i 150 tys. ludności cywilnej.

Sławomir Sadowski: Niemcy ściągnęli doborowe jednostki z obrony środkowej Wisły, mieli 50 tysięcy wyszkolonych żołnierzy, a tylko co 10 powstaniec miał broń. Rzeczywiście elita narodu zginęła, wymordowana została przez sowietów, Niemców a po wojnie przez utrwalaczy władzy ludowej.

Krzysztof Kaszubski: Jak patrzymy na Powstanie i tę zmianę spojrzenia, czy to jest polityka historyczna?

Sławomir Sadowski: Tak, to jest polityka historyczna. Tradycja, utrwalanie tożsamości i pamięć. Narody które tracą pamięć, przestają istnieć. Jak się rozmawia dzisiaj z powstańcami, to mówią, że jeszcze raz by taką decyzje podjęli.

Krzysztof Kaszubski: Czym w pana odczuciu jest Narodowy Dzień Pamięci o Powstaniu Warszawskim?

Sławomir Sadowski: Dla mnie jest to pomnik heroizmu polskiego, nieustępliwości w walce o niepodległość, o wartości Bóg Honor Ojczyzna, w których była wychowywana młodzież w II Rzeczpospolitej. Feliks Selmanowicz „Zagończyk”, który został stracony wraz z Danutą Siedzikówną „Inką”, w liście z więzienia napisał „Kochaj Polskę, bądź Polakiem, słuchaj matki i słuchaj starszych”. Uczciwość, dobro, te wartości teraz staramy się odbudowywać.

Więcej: Radio Olsztyn

Sławomir Sadowski: Powstanie Warszawskie jest dla mnie pomnikiem polskiego heroizmu, nieustępliwości w walce o niepodległość

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>