Sebastian B.K. znów nie realizuje wyroku sądu. Tym razem jednak to się nie uda

719
Wyświetleń

Sebastian B.K.  i  tym razem  próbuje  nie  realizować prawomocnego wyroku sądu. Jak to ma w zwyczaju, liczy najwyraźniej, że sprawa znów „rozejdzie się po kościach” albo ufa w pomoc swoich politycznych mocodawców.  Niestety, nie tym razem.

Sebastian B.K. wielokrotnie był skazywany prawomocnymi wyrokami sądowymi za pomówienia w środkach masowego przekazu. W większości przypadków tych wyroków nie zrealizował. Nie przepraszał pomówionych na łamach lokalnych mediów, jak wskazywał mu sąd. Najwyraźniej ufny był w siłę swoich mocodawców, nie obawiając się prawnych konsekwencji swoich decyzji.

Więcej o tym pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/opinia-kuriozalne-wyroki-sadu-w-elblagu-takie-decyzje-sedziow-wybronily-sebastiana-b-k/

Tym razem jednak jest inaczej. Trzy miesiące pozbawienia wolności, 3 tys. zł grzywny na rzecz elbląskiego Hospicjum oraz obowiązek zamieszczenia przeprosin na łamach jednego z elbląskich portali internetowych. Taki wyrok zapadł  7 grudnia 2017 r. w elbląskim sądzie w sprawie przeciwko Sebastianowi B.K. o pomówienie Edmunda Szweda w środkach masowego przekazu. Sąd uznał, że wszystkie informacje publikowane przez skazanego na temat Edmunda Szweda były nieprawdziwe.

Sebastian B.K.  przez ponad dwa lat w internecie, na specjalnie utworzonym blogu, za pośrednictwem przygotowanych filmików zamieszczanych w serwisie  youtube oraz  facebook  a także  za pomocą materiałów  dźwiękowych  wielokrotnie  pomawiał  Edmunda Szweda oraz Jego rodzinę. Sebastian B.K. sugerował, że Edmund Szwed w 2014 roku w czasie  samorządowej kampanii wyborczej  popełnił  wiele  kłamstw i  niezgodnych z prawem  działań. Natomiast, w prowadzonej  przez siebie  działalności  gospodarczej miał dokonać rzekomo nawet oszustw. Edmund Szwed, chcąc chronić swoje dobre imię, wniósł przeciwko Sebastianowi B.K.  sprawę do sądu.

Sąd, po zbadaniu sprawy stwierdził winę oskarżonego i uznał Sebastiana B.K. winnym zarzucanych mu czynów. Sędzia w toku procesu ustalił, że informacje publikowane w Internecie przez oskarżonego na temat Edmunda Szweda i Jego rodziny były nieprawdziwe.

Dlatego sędzia Maciej Rutkiewicz uznał Sebastiana B.K. winnym wielokrotnego pomawiania Edmunda Szweda oraz Jego rodziny i skazał go na trzy miesiące pozbawienia wolności w formie pełnienia prac społecznie użytecznych. Ponadto oskarżony musi wpłacić 3 tys. zł na rzecz elbląskiego hospicjum, zamieścić przeprosiny na łamach internetowej gazety portel.pl oraz pokryć koszty zastępstwa procesowego na rzecz Edmunda Szweda.

Sebastian B.K. jednak się nie zmienia. Postępuje nadal tak, jakby wyroki sądowego nic dla niego nie znaczyły. Do tej pory, czyli do dnia 16 stycznia 2018 r. skazany nie wypełnił orzeczonego wyroku. Co oznacza, że sprawa trafiła już do wydziału wykonywania orzeczeń Sądu Rejonowego w Elblągu.

Być może Sebastian B.K., jak to ma w zwyczaju, liczy na pomoc swoich politycznych mocodawców. Niestety, ale obecnie poseł Jerzy Wilk z pewnością zajęty jest innymi, politycznymi sprawami. Natomiast poseł Elżbieta Gelert po tym, jak zdecydowała się zlekceważyć wyborców próbujących wnieść pod obrady parlamentu projekt „Ratujmy Kobiety” ma olbrzymie problemy we własnym środowisku politycznym. Raczej nie zaangażuje się już w pomoc swojemu protegowanemu. Traci na znaczeniu nawet we własnym, elbląskim środowisku politycznym.

O tym więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/felieton-myki-i-wymyki-w-elblaskim-sadzie-przynosza-kolejne-rezultaty-sebastianowi-b-k/

Co to oznacza dla Sebastiana B.K?  Jak zapowiada Edmund Szwed, ma zamiar skrupulatnie dopilnować aby skazany zrealizował prawomocne postanowienie sądu lub odpracował wyrok realizując prace społecznie użyteczne. Jeśli oskarżony i tego nie wypełni, sąd nakaże mu odbycie kary pozbawienia wolności w odpowiednim wymiarze czasu.

Edmund Szwed deklaruje również, że nie wyrazi zgody na to, aby prace społecznie użyteczne skazany odbył w elbląskim Domu Dziecka, gdzie dyrektor tej placówki jest przyjaciółką skazanego Sebastiana B.K.  Byłaby to bowiem fikcja i drwina z wymiaru sprawiedliwości.

Sebastian B.K. znów nie realizuje wyroku sądu. Tym razem jednak to się nie uda

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>