„Psi detektyw” w elbląskiej Policji. To Ona tropi tych, którzy katują zwierzęta

11 lutego 2017 08:39
More videos
139,186
Wyświetleń
   

Mało kto wie, że w elbląskiej Komendzie Miejskiej Policji pracuje policjantka, która zajmuje się przestępstwami wobec zwierząt. Tych zaś ciągle przybywa, tak jak również rośnie świadomość ludzi, że zwierząt krzywdzić nie można.

Młodszy aspirant Iga Sozoniuk pracuje w elbląskiej Komendzie Policji już 10 lat. Jednak od dwóch lat, na własne zresztą życzenie, zajmuje się przestępstwami, które dotyczą zwierząt. Tych zaś, jak mówi policjantka przybywa, podobnie jak rośnie też świadomość obywateli, aby takie przypadki zgłaszać właśnie funkcjonariuszom.

Ostatnio, co niezmiernie cieszy Igę Sozoniuk, także sądy zaczęły do przestępstwa w stosunku do zwierząt podochodzić surowo. W efekcie pojawiają się już kary bezwzględnego więzienia dla osób, które zwierzęta zabijają.

O tym, że także w naszym mieście może dochodzić do naprawdę ogromnego okrucieństwa wobec zwierząt, świadczyć mogą trzy przypadki, które rozpracowywali elbląscy policjanci. Wszystkie miały miejsce w okresie od lipca do września 2016 r.

Przywiązał Ramzesa do drzewa żeby zdechł…

Pierwsza sprawa dotyczy 30-latka, który 22 lipca 2016 r. przywiązał psa do drzewa w parku Dolinka w Elblągu i pozostawił go na pewną śmierć. Wybrał miejsce mało uczęszczane i zarośnięte krzakami. Po trzech dniach, głodne i przestraszone zwierzę zauważył przypadkowy przechodzień. To on powiadomił OTOZ Animals w Elblągu, a oni z kolei policjantów. Ramzes trafił do schroniska i tam wyzdrowiał. Dzięki współpracy z inspektorami ds. ochrony zwierząt, śledczy dotarli do świadków i ustalili sprawcę. Mężczyzna miał opiekować się psem pod nieobecność znajomej, która chciała wyjechać z kraju. 30-latek z Elbląga przyznał się i złożył wyjaśnienia. Powiedział, że był pijany i niewiele pamiętał. Był karany za rozbój.

Na oczach dzieci przejechał ciężarną kotkę, dwa razy…

Kolejne zdarzenie miało miejsce 9 września ub. r. na ulicy Szymanowskiego w Elblągu. Grupa dzieci zauważyła pod szkołą osobowe renault, którego kierowca przejechał ciężarną kotkę. Zrobił to dwukrotnie, bo jeszcze wycofał samochód i ponownie najechał kota. Nie wiadomo co kierowało 32-latkiem, gdyż nie przyznał się do zarzucanego mu czynu. Nie był karany. Weterynarze nie zdołali uratować zwierzęcia.

Wypróżnił gaśnice samochodową w oczy owczarkowi. Popalił psu spojówki…

47-latek miał konflikt z rodziną. 14 września ub. r. przyjechał pod jeden z domów w  podelbląskim Kazimierzowie. Tam wywołał awanturę i groził członkom rodziny. Nikt mu nie otworzył. Złość wyładował na owczarku, który pilnował posesji. Wyjął z samochodu gaśnice i wypróżnił ją wprost w oczy czworonoga. Zwierzę trafiło do weterynarza. Miało popalone spojówki. Mężczyzna przyznał się. Był wcześniej karany za uszkodzenie ciała, paserstwo, kradzież z włamaniem, oszustwo.

Wszystkim podejrzanym, śledczy przedstawili zarzuty znęcania się nad zwierzętami ze szczególnym okrucieństwem.

W każdym z tych przypadków policjanci współpracowali z obrońcami praw zwierząt z OTOZ Animals w Elblągu i ze Schroniska Psi Raj w Pasłęku.

Znęcanie się nad zwierzętami, czyli…

Znęcaniem się – zgodnie z art. 6 Ustawy o ochronie zwierząt – jest zadawanie, albo świadome dopuszczenie do zadawania bólu lub cierpień. W tym samym paragrafie zawarto długą listę przykładów znęcania się, gdzie obok przypadków jednoznacznych, takich jak bicie, okaleczanie czy trzymanie w klatkach uniemożliwiających zachowanie naturalnej pozycji, znajdują się także takie, które u osoby niestykającej się na co dzień z problematyką okrutnego traktowania zwierząt mogą wywołać wątpliwości, czy rzeczywiście w zgłaszanym przypadku ma miejsce znęcanie się nad zwierzęciem.

Do takich przypadków należą np.: przeciążanie zwierząt pociągowych i jucznych ładunkami w oczywisty sposób nieodpowiadającymi ich sile i kondycji lub zmuszanie takich zwierząt do zbyt szybkiego biegu czy złośliwe straszenie lub drażnienie zwierząt. Warto pamiętać, że lista czynów, choć długa, ma charakter otwarty, tak więc za znęcanie się powinny być uznane także inne zachowania, jeśli ich następstwem jest zadanie zwierzęciu bólu lub cierpienia.

Jakimi przypadkami zajmowała się mł. asp. Iga Sozoniuk? Co ją najbardziej porusza w tej pracy, o jakich drastycznych wydarzeniach nie może zapomnieć? O tym w naszym materiale filmowym.

fot. Dawid Araszewski

O Autorze
-

10 komentarzy

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • JUka
    Odpowiedz

    Czytając informacje o tych wszystkich zwyrodnialcach , to każdy ma jakieś wyroki za znęcanie się , rozbój lub inne przestępstwa . Prawdziwe jest powiedzenie – Nie szanujesz zwierząt , to i ludzi szanować nie będziesz . Kary za znęcanie się i okrucieństwa wobec zwierząt są u nas ZA NISKIE .Karałabym tak , jak za przestępstwa wobec ludzi .

  • Ela
    Odpowiedz

    Powinno sie zwyrodnialcow kastrować. Niech takich osychopatycznych genów nie roznoszą po świecie. Jedna łapa do odrabiania, zeby było widac na odległość kto to. Druga zostawić do roboty.

  • Rafał
    Odpowiedz

    Ścigać i karać bezwzględnie i bardzo surowo!!! Musi się zmienić ludzka mentalność to i prawo się zmieni! Zwierzęta tak jak i my są żywymi istotami czującymi ból i cierpienie. Kto wie, czy nie bardziej! Wiem jednak, że skostniałą mentalność ludzką najtrudniej zmienić, bo gruboskórnych, niewrażliwych głupców jest niestety pod dostatkiem!

  • Ewa
    Odpowiedz

    Brawo dla elbląskiej Policji i dla p. Igi. Dzieki Wam organizacje prozwierzęce nie muszą tłuc głową w mur jak to ma miejsce w większości miast nie mówiąc o gminach. Zwierzoluby działają w terenie, wolontariusze stają na rzęsach żeby ratować katowane, zaniedbywane zwierzaki a policja czy straż miejska zamiast pomagać w myśl obowiązującej ustawy olewa sprawę. A wystarczy być jak p. Iga i tyle dobrego można by wspólnie zdziałać. Ukarać zwyrodnialców i pomóc tym, którzy sami nie umieją zawołać o pomoc….

  • Kora
    Odpowiedz

    Brawo Pani Igo. Mam pobożne życzenie, aby w każdej Komendzie Policji pracował tak wrażliwy człowiek. W naszym miasteczku policjanci wyśmiewają ludzi, którzy proszą o interwencje w sprawie katowanych psów. Jacy z nich stróże prawa? o człowieczeństwie nie wspomnę. Jeszcze raz wielkie wyrazy uznania za odwagę stawania w obronie tych, którzy sami o nic nie potrafią poprosić.