Program „Mieszkanie Plus”. Czego Elbląg mógłby się nauczyć od Jarocina?

728
Wyświetleń

Rządowy program „Mieszkanie Plus” to szansa dla wielu Polaków, których nie stać na zakup mieszkania, na własne lokum. Tymczasem kiedy o Elblągu w tym projekcie jest cicho w Jarocinie już powstają nowe mieszkania. Dlaczego w tamtym mieście program jest mocno zaawansowany? O tym mówił już kilka lat temu Edmund Szwed.

W Jarocinie niedługo pierwsi mieszkańcy wprowadzą się do nowych mieszkań powstałych w ramach programu „Mieszkanie Plus”. Jak to możliwe, że gdy w Elblągu na ten temat panuje cisza, w tamtym mieście projekt jest tak zaawansowany?

Mówi Adam Pawlicki, burmistrz Jarocina: – Właściwie od 2014 roku, czyli od wyborów przygotowywaliśmy taki lokalny program budowy mieszkań i to się potem zbiegło z programem rządowym. Mieliśmy więc praktycznie gotowe lokalizacje, projekty na budowę i stąd udało się to szybko zrobić. Dzięki temu programowi nie musieliśmy przede wszystkim brać kredytu lub w żaden sposób obciążać miejskiego budżetu, bo biorą to na siebie BGK z TBS-em. Tak więc budowa 366 mieszkań za 50 mln nie powoduje, że musimy wstrzymać wszystkie inne inwestycje w mieście.

Jak dodaje burmistrz tego miasta, program ma zachęcić młodych mieszkańców do pozostania w Jarocinie.

– Na to liczymy, bo czym ich możemy zachęcić do pozostania w mieście? Bezrobocia już dzisiaj w miastach prawie nie ma, więc najważniejsze są mieszkania, do tego atrakcyjne i niedrogie. To ma być właśnie ten czynnik miastotwórczy – mówi burmistrz. – Powiem przy okazji, że wbrew obawom – bo były opinie, że budowa tylu mieszkań w niewielkim w końcu mieście zabije wolny rynek – prywatni przedsiębiorcy budują w tej chwili w Jarocinie tysiąc mieszkań. Nigdy ich tyle nie budowano. Wracają do nas firmy developerskie, które niedawno uciekały za granicę.

Tymczasem w Elblągu o programie „Mieszkanie Plus” jeszcze nie słychać. Choć miasto zgłosiło tereny do tego rządowego projektu. Tereny znajdują się na Zatorzu, przy ul. Kilińskiego i Mielczarskiego. List intencyjny w tej sprawie przedstawiciele miasta podpisali 12 grudnia 2016 r. Budowa mieszkań ma podobno ruszyć w 2018 r. Podobno…bo nic na razie w tej sprawie się nie dzieje.

Gdyby już kilka lat temu włodarze Elbląga posłuchali projektu zgłoszonego przez Edmunda Szweda, dziś powstawałyby w naszym mieście pierwsze mieszkania dla elblążan. Chodzi tu o projekt budowy osiedla mieszkaniowego na Modrzewinie.

Jak pisaliśmy wcześniej, ten projekt jest wstanie zmienić całkowicie nasze miasto. Przede wszystkim zaś nie tylko powstrzymać emigrację młodych, wykształconych elblążan ale także skłonić ich do powrotu. To również wielka szansa na pozyskanie pracy oraz nowych mieszkań.  Elblążanie będą więc mogli zostać w swoim mieście, po studiach zakładać tu rodziny, pracować, mieszkać, żyć spokojnie i bezpiecznie, bez obaw o jutro.

Piękna wizja, ale jak to wdrożyć w życie, skoro z Elblągiem jest jak jest! Budżet miasta świeci pustką? Jak w tych trudnych czasach finansowej biedy porywać się na tak potężny projekt? Miasto samo tego wykonać nie zdoła, ale w partnerstwie z biznesem już tak.

– Do realizacji tego śmiałego projektu musi zostać powołana spółka celowa z o.o., gdzie miasto byłoby udziałowcem i posiadało decydujący głos. Gmina miałaby minimum 51 procent udziałów w spółce –  mówił na naszych łamach Edmund Szwed, który znając  mechanizmy finansowania tego projektu, jest w stanie odpowiedzialnie podjąć się tego zadania. – Miasto i budżet niczym nie ryzykuje. Nie wyda na ten cel pieniędzy publicznych. Na realizację pierwszego etapu, część środków powinna pochodzić z funduszy unijnych, zdobytych przez spółkę z wiodącym udziałem prezydenta Witolda Wróblewskiego. Spółka musi posiadać  też jednak środki  własne  jako  wkład do projektu. To właśnie zadanie, którego dotychczas władze naszego miasta nie potrafią wykonać, natomiast ja jestem gotów tego trudnego zadania się podjąć. Mam odpowiednią wiedzę i umiejętności w budowaniu realnych mechanizmów finansowania dużych inwestycji. Grunty Modrzewiny Północ, wniesione do spółki, nadal pozostałyby własnością miasta. Sama realizacja osiedla zostałaby rozłożona na dwa etapy. W pierwszym powstaną zbrojenia gruntów w niezbędne media i infrastrukturę drogową. W drugim etapie będą powstawały mieszkania. Miasto w drugim etapie, może sprzedawać uzbrojone tereny z dużym zyskiem.

Więcej o tym pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/modrzewina-moze-dac-miejsca-pracy-i-mieszkania-elblazanom/

Włodarze miasta i radni nie zdecydowali się na uruchomienie takiego projektu mieszkaniowego. Inaczej postąpiły władze niewielkiego Jarocina, gdzie taki program przygotowano już w 2014 r. i skorzystano z rządowego projektu „Mieszkanie Plus”. Efekt jest taki, że kiedy elblążanie nadal marzą  swoim własnym mieszkaniu, w Jarocinie już takie mieszkańcy otrzymują.

fot. onet.pl

Program „Mieszkanie Plus”. Czego Elbląg mógłby się nauczyć od Jarocina?

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>