Polemiki, opinie. Kazimierz Falkiewicz: Demokracja, prawa obywatelskie – KOD   

1344
Wyświetleń

- Sytuacja, w  której jestem obserwatorem ale również uczestnikiem, mnie osobiście zmusza do zadania pytania, dlaczego tak się dzieje, że co jakiś czas jesteśmy uczestnikami masowych protestów? – pisze Kazimierz Falkiewicz.

W sobotę, o godzinie 12.00 w Elblągu, jak również wielu miastach w Polsce miały miejsce manifestacje KOD, w obronie demokracji, wolności słowa. Czy tego rodzaju demonstracje są potrzebne, czy nasza wolność jest zagrożona?

Nawet zakładając, co twierdzi PiS, że żadna dyktatura nam nie grozi, z czym nawet się zgadzam, to jednak wypowiedzi członków tej partii i działania, których od kilku tygodni  jesteśmy świadkami, nie mogą pozostać bez żadnego odzewu. Dlatego zgadzam ze stanowiskiem tych, którzy uważają, że protesty są uzasadnione, ponieważ nawet cień podejrzenia, że wybrana demokratycznie władza może próbować ograniczać naszą wolność  i prawa, musi  budzić Nasz sprzeciw.

Sytuacja, w  której jestem obserwatorem ale również uczestnikiem, mnie osobiście zmusza do zadania pytania, dlaczego tak się dzieje, że co jakiś czas jesteśmy uczestnikami masowych protestów?

Moim zdaniem jest to wynikiem okoliczności, że  ogół moich rodaków w ogóle nie interesuje się tym, co wokół nich się dzieje. Nie biorą osobiście udziału w życiu politycznym kraju na żadnym z jego szczebli, czego bezsprzecznym dowodem jest niska frekwencja wyborcza, która od wielu lat dotyka nasze wybory.

Kara, jaka nas za to spotyka to sytuacja, zgodnie z którą oddajemy się w ręce polityków, którzy częstokroć będąc w swoich poglądach mniejszością, politycznym planktonem, uzyskują  jednak prawo do decydowania o naszym losie.

Umożliwiamy ponadto wybranym, w tak niereprezentatywny sposób politykom, głoszenie poglądu, że posiadają niepodważalny mandat do rządzenia w imieniu całego Narodu.

To, że tak jest w istocie, wracając na nasze rodzime podwórko, najlepiej świadczy zachowanie elblążan, organizacji pozarządowych, w sprawie zabierania głosu przez mieszkańców w trakcie sesji Rady Miasta, w tym miejscu cytuję pismo skierowane do Marka Pruszaka, przewodniczącego Rady Miasta Elbląga:

„W dniu 10 września 2015 roku  złożyłem pismo, w którym została zawarta propozycja wprowadzenia do statutu miasta zapisu o obligatoryjnym obowiązku udzielania głosu mieszkańcom w trakcie obrad sesji Rady Miasta.

W złożonym piśmie zaproponowałem w ogólnym zarysie projekt, na jakich zasadach głos mieszkańcom podczas sesji może być udzielany. Muszę przypomnieć, że w związku z wymienioną propozycją, ze strony radnych padły głosy, że jest to cenna inicjatywa, którą  należy rzeczowo rozważyć.

Piszę do Pana (Przewodniczącego), ponieważ od daty złożenia pisma minęło przeszło cztery miesiące, a nie otrzymałem na nie żadnej odpowiedzi. Nie zaobserwowałem również jakichkolwiek działań ze strony Rady Miasta Elbląga, które można uznać, za poważne potraktowanie zgłoszonej inicjatywy.

Pragnę nadmienić, że ze strony partii, do której Pan należy, wielokrotnie padają deklaracje o woli dokonania dobrych zmian, w otaczającej nas rzeczywistości politycznej.

Bez wątpienia udzielenie głosu do wypowiadania się obywatelom podczas obrad sesji w tematach dotyczących ich problemów jako mieszkańców, wychodzi naprzeciw tym tendencjom.  

Uprzejmie proszę o poważne potraktowanie zgłoszonej inicjatywy, proponowane zmiany w programie sesji uważam za zasadne i możliwe do wprowadzenia, co bezpośrednio wynika z treści obowiązującego aktualnie Statutu Miasta Elbląga.”

Odnosząc się do powyższego mogę skomentować to tylko tak, bez przerwy narzekamy, że  władza nie chce nas wysłuchać, że dyktuje i narzuca swoje wizje, których nie akceptujemy.  Ale  dlaczego  z uczestnictwa z niej dobrowolnie się wykluczamy?

Dlaczego nie chcemy, do czego mamy konstytucyjne  prawo  brać udział w bezpośrednim jej sprawowaniu? Co w przypadku obrad Sesji Rady, oznacza prawo zabierania głosu przez mieszkańców. Dlaczego, chociaż minęło kilka miesięcy, żadne stowarzyszenie, których w Elblągu jest bardzo wiele, nie poparło zgłoszonej inicjatywy?

Mam nadzieję, że tego rodzaju  pytania nie tylko ja sobie zadaję, ale również będą zadawane przez wielu elblążan, co w końcu spowoduje, ogólną zmianę w sposobie obecnego myślenia.         Uważam, że wiedzę w jaki powinna działać demokracja możemy uzyskać wyłącznie  poprzez bezpośredni udział  i pracę w samorządach lokalnych, które są prawdziwa jej szkołą. Dopóki także tej szkoły nie ukończymy, tak długo demokracja, którą próbujemy tworzyć na wyższych szczeblach sprawowania władzy będzie kulała, będzie swoją karykaturą.

Moim zdaniem, dopiero spośród tych osób, które sprawdzą się w lokalnych  środowiskach, godnie je reprezentując, są znane i poważane, powinniśmy dokonywać  wyboru osób, które będą zasiadały w Sejmie i Senacie. Mam również przekonanie, że jeżeli z tego rodzaju postaci składał się będzie nasz parlament,  będzie to  pozytywnie wpływało na jakość procedowanych ustaw, co z kolei spowoduje, że nie będziemy tak często musieli wychodzić na ulicę w celu obrony swych praw.

Kazimierz Falkiewicz

Od redakcji: Materiały publikowane w dziale „Polemiki, opinie” stanowią zdanie własne piszących autorów i nie są opiniami redakcji.

Polemiki, opinie. Kazimierz Falkiewicz: Demokracja, prawa obywatelskie – KOD   

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>