Po raz tysięczny otwarto mosty zwodzone. Przypominamy, jak powstawała ta inwestycja

670
Wyświetleń

Po cichu minęło nam całkiem ciekawe wydarzenie – 1000-czne otwarcie mostów zwodzonych na rzece Elbląg. Od otwarcia obu obiektów minęły już prawie trzy lata. O ile Most Wysoki radzi sobie dobrze, to druga kładka – Most Niski ulega ciągłym awariom.

Trzy lata temu elblążanie w końcu mogli cieszyć się nowym nabrzeżem oraz dwoma obiektami mostowymi. Inwestycję zaplanował jeszcze prezydent Henryk Słonina, a realizował jego następca – Grzegorz Nowaczyk. Otwarcie obiektów zaś przypadło w udziale prezydentowi Jerzemu Wilkowi.

Warto wspomnieć, że tej uroczystości towarzyszył w 2013 r. polityczny skandal. Nie dość, że nowy prezydent miasta – Jerzy Wilk nie zaprosił na oficjalne otwarcie dwóch byłych prezydentów, to jeszcze w obecności prezesa PiS, Jarosława Kaczyńskiego przypisał sobie i Prawu i Sprawiedliwości wszelkie zasługi wynikające z realizacji tej inwestycji.

- Chcę powiedzieć, że już od pierwszych dni realizujemy nasz program wyborczy. To oddanie do użytku tych dwóch mostów i nabrzeża, te 220 metrów, które zostało wykonane, to jest jeden z naszych punktów programu wyborczego – mówił wówczas nowy prezydent Jerzy Wilk, co wprawiło w prawdziwe osłupienie elblążan i lokalnych dziennikarzy.

Tak wówczas komentował to Paweł Kowszyński, działacz Solidarnej Polski, a obecnie nowy radny miejski:

Jerzy Wilk, Prezydent Elbląga, wielokrotnie pytany przez elbląskich dziennikarzy o to czy przypisze sobie otwarcie mostów i nabrzeża jako spełnienie obietnicy wyborczej wielokrotnie zaprzeczał. Wystarczył jednak przyjazd Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego by Jerzy Wilk zaczął mówić innym głosem. No ale nie ma co się dziwić jest szansa, że komunikat pójdzie w Polskę a skąd mieszkańcy z Warszawy czy Zakopanego mają wiedzieć kto zrealizował inwestycję. Dla lokalnych mediów jedno, a dla ogólnopolskich drugie. Dziś w Elblągu niestety znowu powtórzyły się słynne słowa „Panie Prezesie melduje wykonanie zadania”. Warto jednak przypomnieć Panu Prezydentowi, że dwa nowe mosty na rzece Elbląg oraz nowe nabrzeże nie jest zasługą ani Prawa i Sprawiedliwości ani tym bardziej Jerzego Wilka, który dziś chwali się tymi inwestycjami.

Warto też wspomnieć, że realizacja tej inwestycji przeciągnęła się o ponad 1,5 roku. Przez czas budowy mieszkańcy Zawodzia byli praktycznie odcięci od reszty miasta rzeką Elbląg.

Przebudowa staromiejskich kładek na mosty zwodzone oraz znajdującego się pomiędzy nimi odcinka Bulwaru Zygmunta Augusta, nie przynosiła chluby władzom miasta oraz jego wykonawcy – firmie Warbud z Warszawy. Prace, które rozpoczęły się w październiku 2010 roku, planowo miały zakończyć się do końca 2011 roku, jednak przeciągają się już ponad 1,5 roku. Z powodu problemów finansowych miasta, termin zakończenia inwestycji przesunięto na koniec września 2012 roku. Dla zawodzian oznaczało to kolejne miesiące utrudnień w komunikacji pieszej z resztą miasta.

Budowa przedłużała się także, ponieważ w rzece Elbląg budowlańcy natknęli się na pozostałości starego mostu i zatopioną barkę.

Obecnie Most Wysoki funkcjonuje prawidłowo i niedawno dokonano 1000-otwarcia obu mostów. Most Niski niestety trapią ciągłe awarię nawierzchni, która potrafi się wybrzuszać, powodując pofałdowania.

W okresie obniżonych temperatur kostka dębowa chłonie wilgoć i rozszerza się, natomiast konstrukcja stalowa mostu, do której kostka została przyklejona ulega skurczeniu. Powoduje to pojawianie się wybrzuszeń w nawierzchni. W okresach wysokich temperatur mamy do czynienia z sytuacją odwrotną, która prowadzi do obkurczania się i poluzowania drewnianych kostek  – mówiła w ubiegłym roku, na łamach jednego z elbląskich portali Joanna Urbaniak, rzecznik prasowa prezydenta miasta.

fot. Patryk Stasiuk

Po raz tysięczny otwarto mosty zwodzone. Przypominamy, jak powstawała ta inwestycja

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>