Opinia.Budżet stabilizacji marazmu, czyli kolejny rok zmarnowanych szans. Elbląg potrzebuje teraz śmiałych decyzji

615
Wyświetleń

Radni miejscy nie kryli rozczarowania. Określili budżet Elbląga na rok 2018 jako „zmarnowana szansa”. Prezydent Witold Wróblewski widzi w tym projekcie finansów „stabilizację”. Tylko „stabilizację” czego?  Marazmu i beznadziei? 

Nasze miasto nie potrzebuje ani marnowanych szans ani stabilizacji marazmu. W rozpaczliwych sytuacjach potrzebne są odważne decyzje. Tych nikt w elbląskim samorządzie nie podejmuje. O takich działaniach zaś od lat mówi Edmund Szwed.

Po raz kolejny otrzymujemy projekt budżetu miasta, który nie daje żadnych nadziei na rozwój Elbląga. Co prawda jest tu kilka inwestycji polepszających codziennie życie mieszkańców (np. wiadukt na Zatorze) jednak jak słusznie wskazali radni, nie ma żadnych inwestycji prorozwojowych. Nic w tym dziwnego. Miasto jest nadal potężnie zadłużone na ponad 300 mln zł. To pęta ręce włodarzy i radnych, zwłaszcza, że ciągle obracają się wokół dość standardowych, konwencjonalnych rozwiązań. Które są co prawda dość bezpieczne ale nie dają żadnych nadziei na znaczącą poprawę sytuacji Miasta.

Nic w tym dziwnego, ponieważ ani prezydenci, ani radni miejscy nie mają kompletnie żadnego pomysłu na to, w jaki sposób wyprowadzić Elbląg z równi pochyłej, z jakiej stacza się na dno od wielu już lat. To przerażająca perspektywa, pokazująca miałkość naszych elit  rządzących, które obnażyła tzw. debata budżetowa – czyli spotkanie w sprawie projektu finansów miasta. Nie pojawił się tam żaden poważny projekt wydobycia naszego miasta z dna. Cóż z tego, że radni miejscy teraz podnoszą alarm, że brakuje planowanych inwestycji prorozwojowych, skoro sami żadnych nie zgłaszają od lat? Dbają jedynie o wyrównywanie  chodników, wymianę nieświecących żarówek w latarniach,  trawniki  i ławeczki – istotnie idealne miasto dla emerytów. Brakuje nam tylko domu zdrojowego, choć jeden z radnych już snuje wizję  budowy tężni solankowej.

Co wyście, politycy „od siedmiu boleści” uczynili z tym pięknym, niegdyś przemysłowym i rozwijającym się miastem? Wasza niemoc intelektualna pogrąża Elbląg i Jego mieszkańców w marazmie i beznadziei. Czy elblążanie w końcu wystawią Wam odpowiedni „rachunek” za krzywdy zaniechania i postawią na ludzi młodych, zdolnych, wykształconych, myślących o rozwoju miasta a nie tylko o równym chodniku?

Tymczasem zamiast odważnych posunięć i perspektywicznych inwestycji mamy…”stabilizację marazmu”, która rozwojowi  gospodarczemu Miasta z całą pewnością w tym okresie nie służy.

„Lider” naszego miasta, prezydent Wróblewski „oświecił” nas taką błyskotliwą myślą:

Na pewno jest to budżet ukierunkowany na dalszą stabilizację sytuacji finansowej miasta. W pierwszych latach kadencji skupiałem się na zmniejszaniu wydatków bieżących i oszczędnościach – przekonywał prezydent Witold Wróblewski.

Miasto zadłużone „po uszy”, brak środków na inwestycję a prezydent ogłasza stabilizację finansów  będących w  marazmie  jako sukces? Genialne, tylko pogratulować sposobu rozumowania!

Gdzie są konkretne pomysły, projekty, wizje rozwoju? W tak rozpaczliwej sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się Elbląg, potrzebujemy wizji i odważnych posunięć, nie stabilizacji marazmu i beznadziei. Czy tego nie są w stanie zrozumieć nasi lokalni politycy? Nie chcą, bądź już nie potrafią podjąć  żadnego wysiłku intelektualnego? Być może wolą swoją stabilizację i „ciepłą wodę w kranie”. Cóż, Oni się wyżywią z naszych, publicznych pieniędzy. Elblążanie już nie.

Stabilizacja byłaby potrzebna, kiedy Elbląg by się dynamicznie rozwijał, mieszkańcy natomiast żyliby w dobrobycie. Tymczasem Elbląg tonie, co pokazuje lista 122 miast w Polsce, które według ośrodków rządowych są zagrożonych marginalizacją i upadkiem. W tym zestawieniu jest także nasze miasto.  Wśród rządzących natomiast nie widać żadnego projektu, pomysłu, idei, która mogłaby Elbląg wypchnąć z tej „czarnej dziury”.

O tym informowaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/elblag-na-liscie-122-miast-w-zagrozonych-rzad-deklaruje-pomoc-naszemu-miastu/

Pomóc naszemu miastu mogą już tylko śmiałe, rozwojowe decyzje elbląskiego samorządu, o których od lat mówi Edmund Szwed – wskazując konkretne projekty i źródła ich finansowania. Jednym z narzędzi do wyjścia Elbląga z zapaści finansowej jest utworzenie Banku Komunalnego, który zarządzałby miejskimi finansami.

Tworzenie takich banków w polskich warunkach prawnych jest całkowicie realne! Przykładem na to jest  jeden  z  najbogatszych  krajów  na  świecie – Szwajcaria.

U podstaw rozwoju tego typu banków leży rozsądne założenie, że zasób pieniądza publicznego jest własnością danej społeczności lokalnej, która go tworzy, płacąc podatki. To także pozwala na uzdrowienie sytuacji finansowej lokalnych spółek komunalnych.

– Budżet gminy jest własnością mieszkańców, pieniądze w budżecie powiatu należą do mieszkańców powiatu. Pieniądz publiczny powinien służyć społeczności, która ów zasób tworzy, a nie stanowić podstawy dla prywatnego biznesu bankowego. W Szwajcarii banki komunalne nie pozwalają na odpływ pieniądza publicznego do banków prywatnych – przekonuje Edmund Szwed. – W Polsce niestety takiej sieci zatrzymującej pieniądz podatnika nie mamy. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby podobny system zacząć budować. Potrzeba tylko  intelektualnej sprawności  i  woli  rządzących samorządem.

- Fundamentalną potrzebą, jest zmiana sposobu myślenia o finansach miasta. Trzeba o te finanse dbać inaczej – mówi Edmund Szwed. – Dlatego w Elblągu potrzebujemy nowego, młodego pokolenia polityków samorządowych, którzy nie będą się obawiali wdrożyć w życie nowoczesnych form rozwoju miasta i narzędzi finansowania inwestycji. Powinna jak najszybciej odbyć się wymiana pokoleniowa we władzach miasta i Radzie Miasta. Obecne „polityczne elity” nie gwarantują Elblągowi wyjścia z trudnej sytuacji. Nie potrzebujemy już stabilizacji w naszej obecnej sytuacji. Teraz potrzebna jest nam prawdziwa rewolucja finansowa i inwestycyjna. Powinno to robić jednak młode pokolenie elblążan, nie obecni samorządowcy skażeni „umysłowym lenistwem” i grzechami zaniechania.

Więcej o projektach Edmunda Szweda można przeczytać tu: http://edmundszwed.pl/

Opinia.Budżet stabilizacji marazmu, czyli kolejny rok zmarnowanych szans. Elbląg potrzebuje teraz śmiałych decyzji

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>