„Naciski, przecieki, szantaż…”. Czy PO naciska na prezydenta ratując stanowisko prezesa EPEC?

656
Wyświetleń

Spotkanie się odbyło, ale w sprawach dotyczących miasta. Poseł Elżbieta Gelert i senator Jerzy Wcisła ponownie spotkali się z prezydentem Witoldem Wróblewskim. Oficjalnie, w sprawach ważnych dla Elbląga. Nieoficjalnie zaś mówi się, że mogło chodzić o stołek prezesa EPEC.

Kariera prezesa EPEC, Łukasza Piśkiewicza „wisi na włosku”, po raportach kontrolnych Urzędu Zamówień Publicznych, Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Urzędu Miejskiego w Elblągu. Wykazano bowiem nieprawidłowości przy przetargu na modernizację sieci ciepłowniczej w mieście.

O tym szerzej pisaliśmy tu:

http://fakty.elblag.pl/w-epec-naruszono-prawo-kontrole-cba-oraz-um/

Po szeregu kontroli zaczęto dość głośno mówić o tym, że prezydent Witold Wróblewski chciałby jednak zmienić prezesa miejskiej spółki ciepłowniczej. Mimo, iż Łukasz Piśkiewicz wszystkie postawione zarzuty odpierał, odwoływał się od decyzji organów kontrolujących, a nawet zamawiał w kancelariach prawnych opracowania i ekspertyzy, które miały potwierdzić, że nieprawidłowości przy przetargu jednak nie było.

Wkrótce po tym odbywa się jedno spotkanie prezydenta Wróblewskiego z poseł Elżbietą Gelert oraz senatorem Jerzym Wcisłą. Ma w nim również uczestniczyć prezes EPEC, Łukasz Piśkiewicz.  Prezydent potwierdza, że spotkanie się odbyło. Parlamentarzyści Platformy Obywatelskiej również przyznawali, że z prezydentem się spotkali, ale… w ważnych dla miasta sprawach. Senator Jerzy Wcisła poszedł dalej, i na jednej z konferencji prasowych zdementował informacje, jakoby naciskał na prezydenta miasta, aby nie dymisjonował prezesa EPEC. Dodał, że Łukasz Piśkiewicz, w obliczu wszystkich zarzutów, musi bronić się sam.

Jednak 6 kwietnia br., wieczorem dociera do nas kolejna informacja. Jeden z Czytelników pisze do naszej redakcji:

A co robili wczoraj razem od 8.00 do 8.45 u Witolda Wróblewskiego senator, posłanka i prezes EPEC? Czy prawdą jest, że szantażowali Wróblewskiego i on powiedział: „w takim razie zrywam koalicję”, a chodzi o przedłużenie prezesowi EPEC kadencji? Po powrocie wczoraj od Wróblewskiego PO zrobiło zarząd i między innymi ponoć podjęto decyzję, że na prezydenta wystawią radnego z Pogotowia. Wróblewski po wizycie koalicjantów wpadł w furię i odmówił wszystkie wcześniejsze spotkania.”

Nasz czytelnik dodawał, że spotkanie było „głośne”. Uniesione tony głosów słychać było podobno na korytarzu urzędowym.

O takim spotkaniu informował też dziennik info.elblag.pl, w którym mogliśmy przeczytać: „W środę rano po raz kolejny doszło do spotkania Witolda Wróblewskiego, Elżbiety Gelert i Jerzego Wcisły. Ponownie pojawiły się pogłoski o tym, że parlamentarzyści chcieli wstawić się za partyjnym kolegą. Na szali miało być postawione nawet wycofanie poparcia, jakiego Platforma Obywatelska udzieliła w wyborach Prezydentowi”.

Co na to Urząd Miejski w Elblągu? Oficjalne stanowisko prezydenta miasta przedstawiła Joanna Urbaniak, rzecznik prasowa Witolda Wróblewskiego.

– Informuję, że w ubiegłym tygodniu prezydent spotkał się z wymienionymi parlamentarzystami. Spotkanie dotyczyło jednak tematów związanych z rozwojem miasta – informuje Joanna Urbaniak.

To już kolejne spotkanie, które podobno miało się odbyć w składzie: prezydent Witold Wróblewski, poseł Elżbieta Gelert, senator Jerzy Wcisła oraz prezes EPEC Łukasz Piśkiewicz. Jeśli informacje gazety są prawdziwe, to pojawia się również wątek nacisków na prezydenta miasta, a wręcz szantażu zerwania koalicji przez Platformę Obywatelską. Przypomnijmy, że PO wraz z SLD wspierają obecnego prezydenta Witolda Wróblewskiego w Radzie Miejskiej, choć to poparcie ma dość małe znaczenie w obliczu 13 radnych PiS.

Skąd taka nerwowość? Prezydent Witold Wróblewski zapowiedział bowiem, że w kwietniu, najpóźniej w maju br. ma się odbyć zgromadzenie wspólników Elbląskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej. Prezydent chce w ten sposób zakończyć kadencję obecnego prezesa EPEC i rozpisać konkurs na to stanowisko. Jak mówił na łamach dziennika info.elblag.pl, jest mało prawdopodobne, aby kadencja prezesa Łukasza Piśkiewicza została przedłużona.

„Naciski, przecieki, szantaż…”. Czy PO naciska na prezydenta ratując stanowisko prezesa EPEC?

1 komentarz

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>