Minister Zbigniew Ziobro chce ostrzejszego wyroku za gwałt na tłumaczce. A co z organizatorami szkolenia ?

672
Wyświetleń

Jak informuje Onet.pl, będzie apelacja od skandalicznie łagodnego wyroku wobec dwóch ratowników medycznych, którzy dopuścili się gwałtu na chorej na epilepsję tłumaczce. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ziobro interweniuje osobiście w tej sprawie. My za pytamy również o odpowiedzialność organizatorów tego wyjazdu.

Przypomnijmy, że ratownik, który gwałcił kobietę, mimo że dostała ataku padaczki, został skazany tylko na dwa lata więzienia. Drugi, oskarżony o tzw. inne czynności seksualne, został uniewinniony.

Za tak odrażające przestępstwo musi być sprawiedliwa, czyli surowa kara – komentuje wyrok elbląskiego sądu Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro. Jak przypomina, już w trakcie procesu sąd wymierzył 500 zł grzywny zgwałconej za to, że nie stawiła się na rozprawie, ponieważ nie była w stanie zeznawać w obecności swoich oprawców.

O tym więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/dwa-lata-wiezienia-za-gwalt-na-tlumaczce-sprawe-probowano-zamiesc-pod-dywan/

Apelację od nowego wyroku już zapowiedział minister Ziobro. – Trzeba być całkowicie pozbawionym empatii i człowieczeństwa, by dokonać tak odrażającej zbrodni na chorej na epilepsję kobiecie. Taki wyrok ofiara mogła odebrać jako kpinę z jej cierpienia. Jej oprawcom należy się surowa kara, a nie łagodne traktowanie. Dlatego jako Prokurator Generalny polecę złożenie apelacji – mówi Onetowi Zbigniew Ziobro.

Oskarżeni o ten czyn są dwaj ratownicy medyczni. Jednak nie mniejsza odpowiedzialność spada również na organizatorów tego szkolenia. Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu oraz poseł na Sejm RP, Elżbieta Gelert nie zwolniła ratowników medycznych z pracy po całym zajściu. Dopiero po pierwszym wyroku sądowym. Na miejscu w Kaliningradzie byli obecni – koordynator Pogotowia Ratunkowego w Elblągu Michał Missan (obecny radny PO oraz prawdopodobny kandydat na prezydenta Elbląga) oraz pracownica szpitala – Danuta Stanicka. Nie zareagowali odpowiednio na to, co się wydarzyło. Co więcej, wiele wskazuje na to, że próbowali nawet zatuszować tragedię.

Sprawą zajmowali się również dziennikarze Gazety Wyborczej, którzy wskazali na „zaniedbania” organizatorów wyjazdu. Przede wszystkim wiele wskazuje na to, że nie było to żadne szkolenie, a…libacja alkoholowa. Nikt nie zapewnił tłumaczce bezpieczeństwa.

„Na wyjeździe było kilkunastu ratowników, sami mężczyźni. Jechał z nami ich szef Michał Missan oraz koordynatorka Danuta Stanicka. Wyjechaliśmy około szóstej rano, w Kaliningradzie byliśmy po trzech godzinach. Niektórzy ratownicy zaczęli pić już w autobusie” – opowiadała dziennikarzom zgwałcona tłumaczka.

Oto przebieg tragedii i całkowite bierne zachowanie Danuty Stanickiej oraz Michała Missana.

„Wybiegłam cała potargana, chyba nawet nie założyłam majtek ani spódnicy. Płakałam, krzyczałam: – On mnie zgwałcił. Na korytarzu była pani Danuta, to ona pukała. Przytuliła mnie, powiedziała: – Nie martw się, będzie dobrze. Ale zaraz potem gdzieś poszła. Podobno szef ratowników (Michał Missan) źle się czuł i musiała o niego zadbać. Byłam przerażona.”

„Takie rzeczy się zdarzają i lepiej o tym zapomnieć? To usłyszała od koordynatorki Danuty Stanickiej i jeszcze taki pseudouspokajający uśmiech mówiący: „Nie lituj się nad sobą, nie podskakuj, tu się o takich rzeczach głośno nie mówi”.

Dziennikarze pytali dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Elżbietę Gelert o oskarżonych i gwałt ratowników medycznych.

– Ten, który został skazany za molestowanie, przysięgał mi na głowę swojej matki, że tego nie zrobił. Zaufałam, że nie zgwałcili tej kobiety. Ale i tak ich rozdzieliłam. Nigdy nie jeździli razem, by nie było podejrzeń, że zachowają się niewłaściwie – mówiła na łamach „Gazety Wyborczej” dyrektor Elżbieta Gelert.

Na koniec warto zadać pytanie o to, dlaczego osoby odpowiedzialne za przebieg szkolenia, czyli Michał Missan oraz Danuta Stanicka najpierw dopuścili do takiej imprezy alkoholowej, a następnie odpowiednio wcześnie nie zareagowali na to, co przydarzyło się tłumaczce? Dlaczego dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego Elżbieta Gelert wolała wierzyć podejrzanemu ratownikowi a nie skrzywdzonej kobiecie (mimo, iż Gelert jest przecież aktywną działaczką Kongresu Kobiet!). W końcu jak można przejść obojętnie wobec wyroków, jakie w tej sprawie zapadały w elbląskim sądzie? Zbyt łagodnych dla sprawców, aż konieczna jest interwencja Ministra Sprawiedliwości.

Minister Zbigniew Ziobro chce ostrzejszego wyroku za gwałt na tłumaczce. A co z organizatorami szkolenia ?

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>