Ktoś wyrzucił psa, który przymarzł do jezdni. Interweniowała policja

5092
Wyświetleń

Jak informują nas nasze Czytelniczki, w nocy znalazły przymarzniętego do jezdni psa. Kiedy zadzwoniły po pomoc do OTOZ Animals, spotkały się z odmową przyjazdu. Dopiero policja rozwiązała problem.

W tej sprawie będziemy dziś kontaktowali się ze schroniskiem dla zwierząt, aby wyjaśnić całą sytuację.

Zdarzenia miało miejsce dziś w nocy i opisała je elblążanka Magdalena Marcinkiewicz.

– Moja koleżanka znalazła rudego psa przy skrzyżowaniu ulic Wyspiańskiego i Bałuckiego, który przymarzł do ulicy. Nie mógł się ruszyć, mijały go samochody, próbowała mu pomóc ale bezskutecznie. Zadzwoniła do OTOZ-u gdzie usłyszała że oni zajmują się tylko psami agresywnymi lub z wypadku. Rozumiem że „wielcy miłośnicy zwierząt” z elbląskiego schroniska muszą wyczekać moment kiedy tego psa ktoś potrąci? Nie można pomóc wcześniej? – pisze Magdalena Marcinkiewicz. – Próbowałyśmy wpaść na jakiś pomysł z letnią wodą, ale to mogło mieć jeszcze gorsze skutki, bo przy takim wietrze mógł przymarznąć jeszcze mocniej. Wróciła żeby spróbować jeszcze raz. Pies uwolnił się, a Diana zadzwoniła do schroniska żeby go zabrali. Nie, nie mogą przyjechać. Na miejsce przyjechała Policja, zadzwonili do schroniska i nagle zdarzył się wielki cud – mogą przyjechać!

Jak się okazało, właściciele psa chcieli się go pozbyć wyrzucając go z samochodu. Pies tak wyczekiwał za właścicielami że przymarzł.

Ktoś wyrzucił psa, który przymarzł do jezdni. Interweniowała policja

O Autorze
-

3 komentarzy

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

  • wiki
    Odpowiedz

    szczytem bezczelności jest to, że wszsytko nagłaśnia pani Magda (ot przypadkiem dziecko byłej już kierowniczki schroniska w elblągu, a obecnie kierowniczki schroniska w pasłęku) a cały szum i „debatę w 90% tworzą jej znajomi. wstydź się magda

  • JAREK
    Odpowiedz

    Tak strasznie przymarzl, że wstał i poszedł. Znam tego psa. To lump. Ucieka właścicielom i gania za sukami. Pewnie czekał na jakąś która zostawiła tam ślad. Dziś wieczorem już biegał przy właścicielu. A na OTOZ nie piszcie głupot. Niech im miasto da kasę na lepszy samochód który nie zamarza i pieniądze które będą na wszystko wystarczały.

  • Magda
    Odpowiedz

    Droga Wiki. Nie przekazuj dalszych bzdur, których jak widać nawet nie sprawdziłaś. Jeśli tak bardzo interesuje Cię już życie prywatne oraz mojej mamy, to mama jest szczęśliwą dogoterapeutką, pracuje z dziećmi niepełnosprawnymi, założyła Fundację Psy Dzieciom i organizuje w Elblągu Dzień Psa, w którym schroniska również chętnie uczestniczą. Ja natomiast pracowałam w elbląskim mediach i wiem, że w takich sprawach nie należy siedzieć cicho i czekać aż stanie się tragedia. O schronisku pisałam same pozytywne artykuły. Jednak uważam, że powołane instytucje powinny wykonywać swoje obowiązki z należytą sumiennością. Od trzech lat mieszkam w Tczewie i również wiedzie mi się dobrze. Rozumiem, że po 10 latach odkąd moja mama nie jest kierowniczką zachciało się nam latać po nocy i wciągać znajomych w kłopoty, żeby tylko oczernić schronisko? PS. To, że moja mama jest obecnie kierowniczką w Pasłęku to kolejna ze steków bzdur. Poza pomocą finansową na bazarkach nic z Psim Rajem jej nie łączy ;)