Komentarz.  Sebastiana B.K. „kłamczuch z Elbląga”, decyzją sądu idzie na rok  do więzienia

1797
Wyświetleń

Słynny elbląski bloger oraz, jak nazwano go w programie „Idź Pod Prąd TV” „kłamczuch z Elbląga” (http://fakty.elblag.pl/analiza-nagonka-na-ministra-antoniego-macierewicza-trwa-w-najlepsze/) musi iść na ponad rok czasu do więzienia. W poniedziałek bowiem Sebastian B.K. (nazwisko musi być ukryte) poznał decyzję sądu o odwieszeniu kary pozbawienia wolności za poprzedni wyrok. W sumie w więzieniu ma spędzić 335 dni.

Więcej: https://www.youtube.com/watch?v=DUtcPl5KWLc&feature=youtu.be

Kończy się tym samym pewna epoka w dziejach naszego miasta, gdzie wymiar sprawiedliwości bardzo łagodnie traktował to, co wyprawiał Sebastian B.K. na łamach swoich gazet internetowych. Wyroki dostawał już kilkukrotnie za pisanie nieprawdy, pomawianie innych osób, niszczenie ich życia prywatnego czy karier politycznych czy biznesowych. Do tej pory wyroki otrzymywał łagodne, w zawieszeniu na kolejne okresy prób, których i tak nie respektował. Co więcej, nie wykonywał nawet zasądzonych wyroków w postaci publikacji przeprosin czy sprostowań. Pozostawał bezkarny i czuł się bezkarny. Aż do poniedziałku.

Jak informuje portel.pl: „Sebastiana K., współwydawcę jednego z elbląskich portali internetowych, prawdopodobnie czeka więzienie. Dzisiaj sąd odwiesił mu wyrok w zawieszeniu, miałby spędzić za kratami 335 dni. Postanowienie nie jest prawomocne.

Sprawa dotyczy wyroku z 2011 roku, kiedy to Sebastian K. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na 5 lat za składanie fałszywych zeznań. W czasie tych 5 lat ponownie złamał prawo, zniesławiając jedną z kandydatek podczas kampanii wyborczej do samorządu w 2014 roku, za co sąd nakazał mu przepracować 30 godzin na cele społeczne.

Ten czyn Sebastiana K. Temida potraktowała jako złamanie warunków zawieszenia kary i na dzisiejszym posiedzeniu sąd zdecydował o odwieszeniu wyroku z 2011 roku.

- Sąd zasądził, że Sebastian K. odbędzie karę pozbawienia wolności w okresie 335 dni, dodatkowo karę ograniczenia wolności w okresie 5 miesięcy i 17 dni. Skazany był obecny na posiedzeniu sądu, ma 7 dni na złożenie zażalenia na postanowienie, które nie jest prawomocne – informuje Dorota Zientara, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu”.

Tym samym elbląski sąd w końcu daje wyraźny sygnał – koniec z pobłażaniem przestępcom „w białych rękawiczkach”. Koniec z bezkarnością pomawiania innych osób za pomocą środków masowego przekazu.

Ta decyzja sądu, choć o kilka lat spóźniona, jest sprawiedliwa społecznie i Sebastian B.K. za krzywdy, które wyrządził tak wielu elblążanom powinien pójść do więzienia. Wówczas przynajmniej część zniszczonych przez niego publicznie osób będzie mogła poczuć, że w tym kraju, w tym mieście sprawiedliwość jest. Wymierza zasłużone, choć spóźnione wyroki, a żaden przestępca nie może kpić sobie z prawa, oskarżać i znieważać osób niewinnych i nie respektować prawomocnych wyroków sądu.

Czy dla Sebastiana B.K. będzie to jakaś jednak nauczka na przyszłość? Oby. Choć po tym, jakich manipulacji w swoich publikacjach dopuszczał się w sprawie rzekomego przyjazdu rzecznika MON, Bartłomieja Misiewicza, można w to jednak wątpić. Te manipulacje dokładnie pokazaliśmy w naszym artykule.

Więcej można przeczytać tu: http://fakty.elblag.pl/analiza-nagonka-na-ministra-antoniego-macierewicza-trwa-w-najlepsze/

Komentarz.  Sebastiana B.K. „kłamczuch z Elbląga”, decyzją sądu idzie na rok  do więzienia

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>