Jedna kobieta obnażyła słabość elbląskiego samorządu! Ośmieszyła władze miasta przed całą Polską!

2017
Wyświetleń

Jedna kobieta, reporterka programu Uwaga! TVN obnażyła całkowitą słabość i niemoc elbląskiego samorządu. Ośmieszyła władze naszego miasta przed całą Polską. Pokazała niemożność pomocy grupie starszych mieszkańców Elbląga i jednemu bezradnemu, choremu człowiekowi. Dopiero interwencja dziennikarska przerwała trwającą latami gehennę.

Jak to możliwe, że to co dla elbląskiego samorządu, w tym dla wszystkich służb socjalnych było przez lata niewykonalne, wykonalne stało się w ciągu jednego dnia? Za sprawą jednej kobiety, dziennikarki programu Uwaga! TVN. Kiedy kobieta zobaczyła to, co dzieje się w mieszkaniu przy ul. Wojska Polskiego, zaczęła działać. Pokazała, że można ten problem załatwić w ciągu kilku godzin!

Raptem okazało się, że po ponad trzech latach niemocy w tej sprawie można zdziałać bardzo dużo. Pod warunkiem, że dzieje się to przed obiektywem kamery TVN.

O problemie mieszkańców budynku przy ul. Wojska Polskiego i totalnej niemocy elbląskiego samorządu do rozwiązywania trudnych społecznie spraw pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/opinia-po-tragedii-wychowanka-domu-dziecka-kolejna-skandaliczna-niemoc-wladz-miasta/

Taka sama niemoc i bezradność towarzyszy urzędnikom prezydenta Witolda Wróblewskiego i w tym przypadku. Padają z ust samorządowców stwierdzenia: „nie można”, „ten Pan się nie zgadza”, „to mieszkanie prywatne”, „nic nie możemy zrobić”, „przyjrzymy się i przeanalizujemy”. Tak to trwało przez wiele lat. Do momentu cyklu naszych publikacji oraz przyjazdu ekip dziennikarzy stacji ogólnopolskich.

Dziennikarka Uwagi! rozmawiała z mężczyzną i jego sąsiadami.

– Zwracaliśmy się po pomoc do wszystkich i wszyscy wiedzą o tej sytuacji – mówi sąsiadka, pani Jadwiga.

– Wszyscy myślą, że nam zależy na eksmisji. A nam zależy na tym, żeby wreszcie ktoś władny nie przyglądał się sprawie, nie analizował, ale zaczął działać – dodaje pani Maria sąsiadka.

Jak mówią sąsiedzi i administrator budynku, od lat nie otrzymali jednak oczekiwanego wsparcia od odpowiednich instytucji.

W mieszkaniu interweniowali wielokrotnie policjanci i strażnicy miejscy.

– Interweniowaliśmy na prośbę mieszkańców, ale również samego lokatora. Miał problem z gośćmi, którzy nie chcieli opuścić mieszkania – tłumaczy Krzysztof Nowacki z Komendy Policji w Elblągu.

– Pisałem do MOPS-u. Zawsze otrzymywałem odpowiedź, że pan Wiesław odmawia pomocy. Za każdym razem, jak interweniowałem, słyszałem, że jest to lokal własnościowy. Mimo próśb i interwencji, nie pojawiło się nic, co mogłoby świadczyć, że sytuacja lada moment się poprawi – mówi Mirosław Stybel, zarządca budynku.

Dlaczego instytucje elbląskiego samorządu, które mogą i powinny pomóc panu Wiesławowi, rozkładają ręce?

2

 

 

– To jest święte prawo własności. Ten człowiek mieszka w mieszkaniu, które jest jego własnością. To on decyduje, co w nim robi. To jego wolna, własna wola. Nie można człowieka wziąć i zmusić żeby się siłą leczył – uważa Łukasz Mierzejewski z Urzędu Miasta w Elblągu.

Dziennikarka Uwagi! postanowiła namówić mężczyznę do przyjęcia pomocy od urzędników. Nie musiała długo przekonywać pana Wiesława. Zgodził się na oczyszczenie lokalu. Przeniósł się na ten czas do schroniska dla bezdomnych. Wyraził też wolę na leczenie z alkoholizmu.

Raptem jednak dziennikarka TVN postawiła na nogi straż miejską oraz urzędników Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. W ciągu jednego dnia uzyskała zgodę Pana Wiesława na leczenie i remont mieszkania (MOPS nie mógł tego zrobić przez kilka lat). Mężczyzna został przewieziony do ośrodka na leczenie. Jego mieszkanie przejdzie remont. Sąsiedzi od wielu lat w ciągu odetchną z ulgą i zasną spokojnie. Bez obrzydliwego smrodu i strachu przed pożarem czy osobami bezdomnymi.

Jak to możliwe, że przez tyle lat nasza administracja samorządowa oraz służby pomocowe nie mogły zrobić w tej sprawie zupełnie nic? Jak to możliwe, że wszystko udało się załatwić w ciągu jednego dnia?

Pan Wiesław chciał i oczekiwał pomocy. Sąsiedzi też apelowali o pomoc. Elbląski samorząd na ten problem pozostawał głuchy i nie zrobił zupełnie nic, aby ten palący problem rozwiązać.

 

Cały program Uwaga! TVN można obejrzeć tu: http://uwaga.tvn.pl/reportaze,2671,n/zamienil-zycie-sasiadow-w-koszmar-urzednicy-rozkladaja-rece-to-jest-swiete-prawo-wlasnosci,251846.html  

 

Taką niemoc elbląskiego samorządu zdiagnozowaliśmy już w 2015 r., wskazując, że samorząd elbląski funkcjonuje jedynie teoretycznie. To znaczy stanowi w znakomitej większości układ towarzysko-biznesowy, nie zainteresowany rozwojem Elbląga i załatwianiem spraw elblążan. Funkcjonuje głównie po to, aby zaspokajać potrzeby członków tego układu.

O tym więcej pisaliśmy tu: http://fakty.elblag.pl/komentarz-czy-miasto-elblag-istnieje-tylko-w-teorii/

Wówczas też stawialiśmy otwarte pytanie, pozostające aktualne do dziś: „czy miasto Elbląg jest jeszcze gminą samorządową, czy jako miasto funkcjonuje już tylko w teorii, a faktycznie stanowi jedynie majątek grupy interesu biznesowo-politycznego?                        

Bo jeśli ekipa prezydenta Witolda Wróblewskiego nie potrafi skutecznie rozwiązać takiego problemu, jaki dotknął mieszkańców bloku przy ul. Wojska Polskiego, jak może zmierzyć się ze skutecznym zarządzaniem i funkcjonowaniem miasta?

Czy również w tym stylu ta ekipa zamierza zarządzać przez następną kadencję ?

Jedna kobieta obnażyła słabość elbląskiego samorządu! Ośmieszyła władze miasta przed całą Polską!

O Autorze
-

1 komentarz

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>