EPEC wydał kilkaset tysięcy złotych na program, którego nigdy nie użyto

387
Wyświetleń

Powracamy do tematu nietrafionej inwestycji miejskiej spółki EPEC w postaci zakupu programu komputerowego Termis Operations. Wydano kilkaset tysięcy złotych na oprogramowanie, którego nigdy nie użyto. Obecnie Urząd Miejski przyznaje, programu nigdy nie udało się wdrożyć, a środki na jego utrzymanie spółka wydatkowała.

O tej nietrafionej inwestycji pisaliśmy już na naszych łamach:

http://fakty.elblag.pl/szykuje-sie-skandal-epec-wydal-800-tys-zl-na-program-termis-operations-nadal-go-nie-wdrozono/

W tej sprawie interpelację do prezydenta miasta złożył radny miejski Ryszard Klim. Odpowiedź Ratusza wręcz szokuje.

Program, który zakupiono za kilkaset tysięcy złotych, nie został nigdy użyty. Z dość prostego powodu. Na jego wdrożenie musiałaby się zgodzić Energa Kogeneracja. Jednak firma energetyczna nie wyraziła nim zainteresowania. Można więc przyjąć, że całą operację elbląska spółka zaczęła „od końca” i przez to narażono budżet miasta na potężne straty.

Jak informuje prezydenta miasta Witold Wróblewski w swojej odpowiedzi dla radnego Klima, EPEC zakupił program składający się z czterech elementów. Koszt zakupu w 2011 r. oprogramowania to prawie 400 tys. zł. Dodatkowo prawie 50 tys. zł wydano na szkolenia pracowników z jego obsługi.

Prawie 180 tys. zł EPEC wydał również na serwisowanie i aktualizacje oprogramowania, którego praktycznie nie użyto. Daje to łączny koszt, jaki poniósł budżet naszego miasta na poziomie ponad 600 tys. zł!

Zarząd spółki, przed zakupem programu Termis Operations prowadził rozmowy o jego wprowadzeniu z zarządem Energa Kogeneracja. Energa początkowo wyrażała zainteresowanie takim działaniem w celu kontroli dostarczanego ciepła. Jednak ostatecznie, w 2012 r., wycofała się z dalszych rozmów. Powodem zerwania rozmów było nie przyjęcie przez miejską spółkę propozycji podpisania z Energą umowy długoterminowej na dostarczenie ciepła. Mimo tego EPEC nadal ponosił koszty utrzymania tego oprogramowania.

Jak się okazuje, obecny zarząd miejskiej spółki znów próbuje podjąć rozmowy z Energą na temat wdrożenia programu. Jego głównym zadaniem jest bowiem ograniczenie strat ciepła przesyłanego do odbiorców w Elblągu. Na razie nie są jednak znane efekty tych negocjacji.

Zastanawiające jest to, że począwszy od 2011 r., żaden prezydent miasta, który faktycznie pełnił funkcję właściciela spółki, nie zatrzymał tego strumienia pieniędzy wypływającego z EPEC na podtrzymanie programu, który nie został wdrożony do funkcjonowania.

Co więcej, programu wcześniej nie przetestowano pod kątem funkcjonalności. Podjęto również decyzję o zakupie bez wcześniejszego podpisania stosownej umowy z dostawcą ciepła, czyli firmą Energa Kogeneracja.

EPEC wydał kilkaset tysięcy złotych na program, którego nigdy nie użyto

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>