Elbląg do Pomorza? Tak nas mamią politycy i nic z tego nie wynika!

751
Wyświetleń

Co jakiś czas lokalni politycy przed wyborami rzucają hasło: „Elbląg do Pomorza” i obiecują nam podjęcie szerokich działań w tej sprawie. Z reguły jednak kończy się tak jak zwykle. Politycy obiecują, zapewniają, My nadal zaś tkwimy na Warmii i Mazurach. Nie zapowiada się, aby cokolwiek miało się zmienić.

Zaraz po reformie administracyjnej kraju, politycy przekonywali, że na Warmii i Mazurach będzie nam lepiej niż na Pomorzu. Zwłaszcza ówcześnie rządząca Elblągiem lewica wydawała się nawet zadowolona ze wspólnego województwa z Olsztynem.

Jednak w 1999 r. zdecydowana większość elblążan (prawie 99 proc. głosujących) podczas prowadzonych konsultacji wypowiedziała się za przynależnością Elbląga do Pomorza. Jednakże głos mieszkańców naszego miasta został zignorowany przez polityków.

Stało się, lokalni włodarze miasta ani myśleli podjąć jakichkolwiek działań w celu zmiany przynależności administracyjnej miasta. Choć korekty na mapie Polski były możliwe. Pokazuje to chociażby przypadek Sztumu, który nie tylko oderwał się od powiatu malborskiego ale nawet wywalczył stworzenie własnej administracji powiatowej.

Ostatni raz hasło przynależności Elbląga do Pomorza podniósł Jerzy Wilk, który w 2013 r. walczył o prezydenturę miasta. Kilka dni po referendum, które odwołało miejskie władze z PO, zwołał konferencję prasową, żeby poinformować o „tęsknocie elblążan do Wybrzeża, morza i naturalnego zaplecza Elbląga, jakim jest Trójmiasto”. Zapowiedział doprowadzenie do referendum, w którym elblążanie będą mogli opowiedzieć się za oderwaniem swojego miasta od województwa warmińsko-mazurskiego i przyłączeniem się do Pomorza.

Takiego referendum nigdy nie zorganizowano. Mimo, że jest to fakt, że elblążanie mają wiele związków z Trójmiastem – tam jeździmy do pracy, często na studia, aby spędzić wolny czas, na zakupy, na imprezy.

Czy ktoś jeździ często do Olsztyna, jeśli nie musi?

– Tęsknota elblążan do Wybrzeża, morza i naszego naturalnego zaplecza, jakim jest Trójmiasto znana jest od dawna – wyjaśniał Jerzy Wilk. – W związku z tym rozpoczniemy działania obywatelskie w sprawie przyłączenia Elbląga do Pomorza.

Wcześniej, podczas reformy administracyjnej kraju, którą przyniósł rok 1999, przeprowadzono tylko konsultacje społeczne w sprawie tego, do którego z miast – Olsztyna czy Gdańska Elblągowi jest bliżej – Te nie były wiążące dla nikogo i nie miały skuteczności prawnej, w przeciwieństwie do referendum – mówił Jerzy Wilk. – Teraz nie chcemy nadużywać kosztów i nadwyrężać budżetu miasta. Przy kolejnych wyborach samorządowych, w 2014 roku planujemy doprowadzić do tego, by jedna z tych kartek dotyczyła referendum.

PiS chciałby w ten sposób sprawdzić, czy elblążanom nadal zależy na oderwaniu się od Olsztyna.

– Nie obiecujemy jednak, że Elbląg zostanie przyłączony do województwa pomorskiego, bo to będzie proces wieloletni i długotrwały – podkreślał Marek Pruszak.

Kiedy Jerzy Wilk w końcu został prezydentem miasta, niestety o tej deklaracji programowej złożonej elblążanom…zapomniał. Zaczął odsuwać w czasie przeprowadzenie takiego referendum.

– Jeszcze jako do kandydata na prezydenta miasta, wiele osób zgłaszało się do Jerzego Wilka z tym postulatem. Stąd zapis ten znalazł się w jego programie wyborczym. Zmiana granic województwa pomorskiego i warmińsko- mazurskiego jest konieczna, aby w sposób racjonalny mógł funkcjonować nasz region wraz z całymi Żuławami, Zalewem i Mierzeją Wiślaną oraz z Trójmiastem. Jest to kluczowa kwestia dająca szanse dla przyszłych pokoleń elblążan oraz istotna dla harmonijnego rozwoju Ziemi Elbląskiej i północnej Polski. Niestety w obecnym województwie Elbląg spada do roli podrzędnego miasta bez jasnych perspektyw – wyjaśniała na łamach mediów  Monika Borzdyńska, rzecznik prasowa prezydenta. – Oczywiście wszyscy zdajemy sobie sprawę, że korekta administracyjna granic nie leży w gestii prezydenta miasta, ale rządu. Pan prezydent chce i nadal to podtrzymuje, zainicjować referendum w tej sprawie, które mogłoby się odbyć wraz z przyszłorocznymi wyborami samorządowymi – wówczas koszt referendum byłby minimalny. Drugim krokiem w kadencji 2014-18, jeśli mieszkańcy opowiedzieliby się za Pomorzem, byłoby stworzenie silnego lobby parlamentarnego, wojewódzkiego i gminnego (w obydwu województwach) na rzecz zmiany reformy administracyjnej.

Pozostaje jeszcze jedno pytanie. Czy Gdańsk chce, aby Elbląg dołączył do województwa pomorskiego?

Marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk w wywiadzie dla Dziennika Bałtyckiego z lipca 2013 r. rozwiewał nadzieje, że samorząd tego województwa będzie lobbował na rzecz przyłączenia Elbląga do Pomorza.

– Od razu powiem, że nie chodzi nam o przyłączenie Elbląga do województwa pomorskiego. Pozbawiłoby to województwo warmińsko-mazurskie ważnego miasta i dużego potencjału gospodarczego, jakim jest Elbląg. Takie rozwiązanie nie wchodzi więc w rachubę. Nie przeszkadza to jednak temu, byśmy wspólnie realizowali ważne projekty – mówił Mieczysław Struk.

Czy teraz, kiedy polską rządzi Prawo i Sprawiedliwość, a Elbląga ma dwóch parlamentarzystów PiS, cokolwiek dzieje się w sprawie przyłączenia Elbląga do Pomorza? Postaramy się to sprawdzić.

Elbląg do Pomorza? Tak nas mamią politycy i nic z tego nie wynika!

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>