Edmund Szwed: refleksje przedwyborcze

1153
Wyświetleń

A gdyby Polacy, jako Naród, w okresie przedwyborczym poczuli potrzebę odzyskania instynktu  samosterowności i zdolności określania wspólnych celów? Zrozumienia zbiorowej myśli przewodniej  wybiegającej  w przyszłość. I z tym przemyśleniem poszliby głosować w najbliższych wyborach parlamentarnych? Wyniki wyborcze  mogłyby zaskoczy nas wszystkich.

Obecna rzeczywistość i rozwiązywanie  polskich  problemów sprowadza się do tworzenia przez polityków bytów medialnych i do nieskoordynowanych  działań w grze krótkofalowych partykularnych  interesów bądź bieżące reagowanie  na  sytuacje kryzysowe.

A mnie się marzy Polska, jako Państwo, które  funkcjonuje  niczym  taśma produkcyjna BMW, Mercedesa, czy Toyoty, gdzie funkcjonalność jest  jednym ciągiem działań,  które zazębiają  wszystkie  elementy  mechanizmu  tworzenia  w jedną  całość.

Tymczasem my Polacy, jako społeczeństwo, jesteśmy zdezintegrowani, zamykamy się w strzeżonych osiedlach,  nie umiemy ze sobą rozmawiać  a tym bardziej współpracować.  Nie darzymy się zaufaniem, przez to nie potrafimy definiować  zbiorowych polskich interesów ani tworzyć i realizować  długofalowych  programów  gospodarczych.

W takiej sytuacji rodzi się pytanie, jak stworzyć taki narodowy kompas, który prowadziłby nas,  jako Naród  we właściwym kierunku? Być może każdy z nas powinien się chociaż na chwilę oderwać się od pędu indywidualnego urządzania się i spojrzeć  na siebie w lustro?

Być może  potrzebujemy  autorefleksji, chwili zastanowienia się nad sobą?  Jacy my Polacy, jako społeczeństwo,  naprawdę  jesteśmy, co się  z nami dzieje? Rozwinięcia w sobie  świadomości  o potrzebie  stawiania  niezbędnych sobie  pytań.

Czy rzeczywiście chcemy wspólnie, jako Naród,  budować swą podmiotowość, która niczym każdy człowiek Polska miałby  swoją duszę – tożsamość,  rozum – system wiedzy i ciało –  infrastruktura i sprawnie funkcjonujące instytucje państwowe?

Czy zależy nam,  polskiemu społeczeństwu,  na stworzeniu przestrzeni społeczno-politycznej, w której moglibyśmy w pełni  wyrażać siebie, to  co dla nas jest  najważniejsze, swój kreatywny styl życia, swą tożsamość, swój potencjał i talenty, swą energię i witalność  a także swoją dumę narodową?

Jaka powinna  być   główna  idea,  wokół  której  będziemy mogli  lepiej  się  porozumieć  i  siebie zrozumieć ?

Samozrozumienie  będzie  prowadziło  do  przywrócenia  poczucia  własnej  wartości,  co będzie oznaczało możliwość rozwinięcia skrzydeł nie tylko w wymiarze indywidualnym, ale i zbiorowym,  zarówno na poziomie lokalnych społeczności, jak też na poziomie narodowym.

Nie jest żadnym odkryciem stwierdzenie, że by cele te osiągnąć, powinniśmy  w debacie  publicznej wykazywać więcej swej aktywności i  nowego języka, jednak  nie po to, by atakować czy niszczyć, ale by dociekając  zrozumieć  siebie i  naszą rzeczywistość,  i w ten  sposób otworzyć  szanse  ku  pozytywnym zmianom.

Polska i polskie społeczeństwo dysponuję ogromnym potencjałem twórczej ekspresji. Potencjał, którym dysponujemy, uprawnia nas Polaków do podejmowania odważnych wyzwań projektowych. Społeczeństwo w rozumny sposób organizując się wykreować może  zbiorową  świadomość  swego potencjału  i  swych możliwości.

Takie pełne wiary w siebie,  odważne, aktywne i kreatywne a jednocześnie umiejące ze sobą dobrze współpracować i świadome swej tożsamości jest młode pokolenie Polaków, którego  nie wolno po raz kolejny stracić, nie tworząc wystarczających warunków,   które powstrzymałyby Go  przed  wyjazdem  z  Ojczyzny.

 Uważam, że z pokoleniem młodych i z mądrością starszych  Polaków można dokonać prawdziwej modernizacji Polski i na trwałe wyrwać nasz kraj z syndromu wzajemnych obwinień  i niemożności wspólnego działania ku tworzeniu dobra wspólnego.

Edmund Szwed

Edmund Szwed: refleksje przedwyborcze

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>