Czy w Elblągu dochodzi do gangsterskich porachunków? Mamy się czego bać?

28 kwietnia 2017 06:09
More videos
3,397
Wyświetleń
   

Zniszczenie samochodu na stacji benzynowej, podpalenie  dwóch aut pod Willą Syrena, wreszcie strzelanina na parkingu przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Wszystko to wydarzyło się w dość krótkim odstępie czasu. Czy w Elblągu dochodzi do porachunków gangsterskich? Radni miejscy na sesji zastanawiali się, czy nasze miasto jest jeszcze bezpiecznym miejscem.

Do tej pory Elbląg uchodził za dość spokojne i bezpieczne miejsce do życia. Jednak, jak obawiają się radni miejscy, to się zmienia. Ostatnie wydarzenia bowiem mogą wskazywać, że dochodzi tu do porachunków gangsterskich.

Jakiś czas temu doszło do ataku na mężczyznę na stacji benzynowej. Został zniszczony jego samochód. Niedawno pod Willą Syrena doszło do pożaru dwóch aut. Samochody płonęły jeden po drugim. Ktoś zdemolował jeden ze sklepów spożywczych przy ul. Słonecznej. W końcu doszło do strzelaniny na terenie parkingu przy ul. Kosynierów Gdyńskich. Czy te wydarzenia można, a może nawet należy ze sobą łączyć? Czy w Elblągu dochodzi do porachunków gangsterskich?

17974367_1421847774547723_1758161969_n

- Takie wnioski można wysnuć, sprawy się ze sobą łączą. Jednak więcej nie możemy powiedzieć – mówi nam jeden z elbląskich policjantów.

Choć jednak na razie oficjalnie Komenda Miejska Policji w Elblągu milczy na ten temat.

Te wydarzenia jednak poważnie zaniepokoiły radnych miejskich. Zwłaszcza, że w kilku miejscach, na murach pojawiają się napisy skierowane do jednej osoby, zawierające przy tym groźby.

- Te napisy są w wielu miejscach i mają konkretną wymowę. To są groźby – mówi radna Maria Kosecka. – To wygląda na jakieś porachunki gangsterskie. Czy władze miasta panują nad sytuacją? Wiemy co się dzieje? Mamy kontakt w tej sprawie z policją?

Prezydent Witold Wróblewski przyznał, że ostatnie wydarzenia go zaniepokoiły. Zwłaszcza płonące dwa samochody pod Willą Syrena.

- To na pewno budzi niepokój i o tym rozmawiałem z komendantem Policji. Funkcjonariusze badają te sprawy, aby je rozwiązać – mówił prezydent Witold Wroblewski.

Radna Maria Kosecka wyraziła zaniepokojenie sytuacją w mieście i wskazywała, że należałoby powołać specjalną komisję do zbadania tych spraw.

- My nic nie wiemy. Ktoś niszczy mienie w mieście, dochodzi do strzelaniny. Na murach wypisywane są groźby. Nie możemy dać się zastraszyć. Musimy zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo – mówiła radna Kosecka.

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>