3 listopada – Święto Myśliwych Hubertus

823
Wyświetleń

„Kiedy swego czasu goły los nastaje, święty Hubert z lasu cały obiad daje”. Tyle mówiło przysłowie. Człowiek, by przeżyć, musiał polować. Póki nie wynalazł i nie udoskonalił broni palnej, polowanie było zajęciem równie niebezpiecznym, jak udział w wojnie. Nieodłącznymi towarzyszami polowania były psy, które osaczały zwierzynę, goniły ją, tropiły postrzałki. Niejeden myśliwy i niejeden pies z polowania nie wrócił. Dlatego też myśliwi szukali patrona, który by ich chronił przed niebezpieczeństwem. Wybrali świętego Huberta.  Święto myśliwych, Hubertus, przypada właśnie dziś – 3 listopada.

Dlaczego Hubert?

Dawno, dawno temu na terenie dzisiejszej Belgii w krainie Austrazjii żył piękny młodzieniec królewskiego rodu. Był synem księcia Akwitanii. Rycerskiego hartu nabierał w dziewiczych puszczach ardeńskich a ogłady towarzyskiej na królewskim dworze. Jego namiętnością były łowy. W pewnym momencie nieomalże zamieszkał w puszczy zapominając o przykazaniach Bożych.

W któryś Wielki Piątek zebrał drużynę i wyruszył konno na jelenie.  Przemierzał las, gdy nagle coś białego przemknęło między drzewami. Hubert spiął konia i ruszył w pościg. Psy za nim. Był to rzadko spotykany ogromny biały jeleń – dziesiątak. O tej chwili marzył, o tej chwili mówił podczas nocnych biesiad przy winie. Pogoń trwała wiele godzin. W końcu, gdy przemierzali kolejną polanę, jeleń zatrzymał się. Koń stanął dęba, jakby natknął się na jakąś przeszkodę a psy się położyły. Oczy Huberta poraził blask bijący ze świetlistego krzyża żarzącego się pośrodku jeleniego wieńca. Usłyszał  głos:

- Hubercie, czemu niepokoisz biedne zwierzęta a nie zadbasz o zbawienie swojej duszy?

Hubert rzucił się na kolana i spytał, co ma czynić.

- Jedź do Maastricht do mego sługi Lamberta, on powie ci, co masz czynić.

Lambert był wówczas biskupem Maastricht i Liege. Hubert porzucił stan rycerski, został księdzem, a po męczeńskiej śmierci swego patrona otrzymał od papieża sakrę biskupią. Hubert zmarł koło roku 727. Niebawem został wyniesiony na ołtarze i ustanowiony patronem myśliwych. Dzień wspomnienia o świętym Hubercie obchodzony jest 3 listopada.

Kiedyś i dziś, by uczcić patrona, myśliwi urządzają okazałe polowanie, które poprzedzone jest nabożeństwem celebrowanym w śródleśnych kapliczkach. W mszy uczestniczą czworonożni i skrzydlaci pomocnicy myśliwych: psy, konie i sokoły. Po polowaniu odbywa się biesiada z tradycyjnym bigosem i dereniówką.

Do Polski kult świętego Huberta i tradycje polowań hubertowskich przywieźli królowie sascy.

I tak to trwa do dziś. Od czasu do czasu pojawiają się pytania o sens polowań we współczesnym świecie. Czy nie lepiej te biedne sarenki zostawić w spokoju?

Dziś każdy myśliwy należy do Związku Łowieckiego. Polski Związek Łowiecki ma ponad 100 tys. członków. W naszym kraju są 2503 koła łowieckie. Aby być myśliwym trzeb należeć do PZŁ i mieć pozwolenie na posiadanie broni. W Polsce, myśliwi polują najczęściej na jelenie, sarny, dziki, lisy, zające, kaczki i bażanty. Oprócz polowania, zajmują się pielęgnacją, dokarmianiem oraz spisami ilości zwierząt zamieszkujących na terenie ich kół łowieckich. Dbają również, aby dzika zwierzyna nie wyrządzała szkód na polach uprawnych oraz aby zachować równowagę w lesie.

hubertus

Źródło: www.zpazurem.pl, kalbi.pl,foto:Kalendarz myśliwski ilustrowany 1893, Warszawa 1893, pixabay.com

3 listopada – Święto Myśliwych Hubertus

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>