15 września – Dzień Prostaty

221
Wyświetleń

W Polsce rak gruczołu krokowego zbiera co rok krwawe żniwa, należy do najczęstszych i najniebezpieczniejszych schorzeń. Dzień raka prostaty to kolejna okazja, by głośno krzyczeć o profilaktyce i badaniach.

Prostata to gruczoł krokowy z którego chorobami mają głównie do czynienia mężczyźni w dojrzałym wieku. Zignorowanie nawet łagodnego schorzenia prostaty bywa ryzykowne, ponieważ dokuczliwe objawy szybko się nasilają. Gdy natomiast chorobę poddaje się terapii, odbija się to, niestety, na sprawności seksualnej. I tak źle, i tak niedobrze. Czyżby medycyna nie znała innych rozwiązań?

Najczęstszą chorobą prostaty (czyli stercza) mającą negatywny wpływ na aktywność seksualną mężczyzny jest łagodny przerost, określany z angielskiego skrótem BPH. Występuje on u 50% mężczyzn powyżej 60. r. ż. i polega na rozroście komórek gruczołowych prostaty, które powodują ucisk na przewód moczowy i skutkują problemami z oddawaniem moczu. O wiele rzadziej w prostacie rozwija się nowotwór złośliwy, określany skrótem PCa. Określenie„łagodny przerost prostaty” wskazuje na fakt, że nie jest to rak złośliwy, chociaż na skutek nieograniczonego podziału komórek prostaty naukowcy zaliczają go do nowotworów, jednak łagodnych.

Objawy

Jeżeli mężczyzna osiągnął piątą dekadę życia, a przez ostatni okres czasu wstaje w nocy co najmniej 2-3 razy w celu oddania moczu, prawdopodobnie odkrywa u siebie pierwsze irytujące objawy BPH. Inne, równie nieprzyjemne objawy prostaty, to poczucie nagłej potrzeby oddania moczu (pomimo tego, że potem wydala go tylko kilka kropli) albowyciekanie moczu z cewki moczowej, które wymaga częstego zmieniania bielizny. Choroby prostaty wymuszają na chorych konieczność planowania na trasie np. podróży do pracy kilku przystanków w toaletach miejskich lub na stacjach benzynowych jest szczególnie upokarzająca dla panów, którzy wysoko cenią sobie poczucie niezależności i źle tolerują objawiające się w ten sposób oznaki utraty pełnej kontroli nad swoim życiem. Jeśli występują kłopoty z tak banalną czynnością, jak oddanie moczu, panowie – często na zapas – obawiają się, co będzie z innymi czynnościami, w których penis odgrywa główną rolę.

Na szczęście sam przerost prostaty nie zaburza bezpośrednio aktywności seksualnej. Należy jednak mieć na uwadze, że prostata i pęcherzyki nasienne są miejscem, gdzie produkowany jest płyn nasienny, w którym umieszczone są plemniki oraz substancje umożliwiające odpowiednie nawilżenie i technicznie ułatwiające odbycie stosunku płciowego. Każde zaburzenie produkcji tych związków może (choć nie musi) wywoływać dyskomfort podczas stosunku seksualnego, mimo że sprawność seksualna mężczyzny (czyli możliwość uzyskania wzwodu) nadal jest zachowana.

Leczenie

Głównym problemem nie jest jednak sam przerost prostaty, a raczej skutki jego leczenia.

Nieleczony łagodny przerost prowadzi w konsekwencji do całkowitego zamknięcia światła przewodu moczowego na skutek ucisku prostaty, co wywołuje silny ból i konieczność cewnikowania celem usunięcia nagromadzonego moczu. Oprócz tego cofający się w moczowodach mocz wywiera wzrastające wraz z objętością ciśnienie na miedniczki nerkowe, co po pewnym okresie czasu doprowadza do powstania trwałych zmian w nerkach.

Leczenie prostaty powinno być jak najszybciej wdroże, nie należy więc zwlekać zbyt długo i trzeba jak najszybciej poddać się farmakoterapii, która jest skuteczna w początkowych i średnio zaawansowanych stadiach choroby. Trzeba jednak powiedzieć, że czasem bywa i tak, że organizm przyzwyczaja się do podawanych leków i kiedy przestają one działać, konieczne staje się wykonanie zabiegu usunięcia prostaty, czyli prostatektomii.

Operacja

U pacjentów, u których przyjmowane preparaty przestają działać, konieczne jest wykonanie zabiegu usunięcia prostaty, czyli prostatektomii (częściowej lub całkowitej). W przypadku wykrycia lub uzasadnionego podejrzenia nowotworu złośliwego urolodzy wykonują całkowite usunięcie prostaty.

Skutki operacji prostaty w kontekście płodności i sprawności seksualnej uzależnione są w ogromnym stopniu od rozległości zmian chorobowych oraz techniki zabiegu i zdolności lekarza operującego. Jeżeli podczas zabiegu nie dojdzie do uszkodzenia nerwów znajdujących się za prostatą, mężczyzna nie utraci potencji płciowej. Jeżeli jednak dojdzie do uszkodzenia pęczków naczyniowo-nerwowych odpowiedzialnych za inicjowanie i utrzymanie mechanizmu wzwodu, odbycie stosunku może stać się niemożliwe. Innym powikłaniem jest naruszenie mięśnia zwieracza odpowiadającego za zamykanie szyjki pęcherza, co prowadzi do przemieszczenia się nasienia w czasie orgazmu do obszaru, gdzie opór jest najmniejszy, czyli do pęcherza, co nazywane jest z kolei wytryskiem wstecznym. W praktyce około połowa mężczyzn po zabiegach w obrębie układu moczowo-płciowego ma większe lub mniejsze problemy z aktywnością seksualną.

Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć o sytuacji całkowitego usunięcia prostaty. Po takim zabiegu uzyskanie wytrysku jest niemożliwe, ponieważ prostata produkuje większą część płynu nasiennego, ale pomimo to wzwód i orgazm będzie zachowany.

Nasilenie powikłań po zabiegu operacyjnym będzie zawsze zależał od stopnia zaawansowania choroby prostaty. Jeżeli ktoś przez lata zaniedbywał swoje zdrowie i nie wykonywał żadnych badań, a w końcu zdiagnozowano u niego złośliwego raka prostaty lub pęcherza, operujący lekarz wytnie chory obszar z dużym marginesem tkanki zdrowej. Z jednej strony zmniejszy to ryzyko wznowy nowotworu, ale z drugiej – nasili skutki uboczne i zwiększy odległe powikłania. A dotyczą one nie tylko problemów seksualnych, ale i problemu nietrzymania moczu.

Seks pomaga?

Niektórzy terapeuci i seksuolodzy, w oparciu o badania naukowe, stwierdzili, że ryzyko zachorowania na raka prostaty u osób uprawiających regularnie seks 5 razy na tydzień jest mniejsze o 30%. Powołują się oni na teorię, że regularne ejakulacje powodują usuwanie z prostaty nadmiaru cynku, który w małych dawkach co prawda działa przeciwnowotworowo, jednak w dużych stężeniach może pobudzać rozwój komórek nowotworowych. Nie potwierdzają tego jednak urolodzy, którzy z taką samą częstością statystyczną operują przypadki nowotworów prostaty zarówno u osób aktywnie współżyjących płciowo, jak i tych zachowujących celibat.

Oprócz tego pomiary stężenia związków cynku w organizmie człowieka potwierdzają, że tego minerału co prawda najwięcej jest w prostacie, ale jednocześnie pokazują, że zwykle jest go za mało w stosunku do przewidzianej normy i to właśnie brak cynku jest uznawany za czynnik sprzyjający rozwojowi nowotworu, a nie jego fikcyjny nadmiar, który w praktyce stwierdza się jedynie u pracowników hut metali zajmujących się cynkowaniem blachy stalowej.

Ciekawostka. Ostatnie badania wykazały, że osoby przyjmujące przeciwcholesterolowe leki z grupy statyn o wiele rzadziej zapadają na raka prostaty niż osoby zdrowe. Związane jest to z tym, że cholesterol jest dla naszego organizmu prekursorem (czyli cząsteczką chemiczną), z której organizm produkuje testosteron. Zatem nie seks, a dieta przede wszystkim. Im mniej tłuszczów spożywamy, tym trudniej jest naszemu organizmowi wytwarzać nadmierne ilości hormonów, które prowokują wystąpienie zmian nowotworowych.

 

 

 

źródło: Tekst: mgr farm. Rafał Jabłoński, Żyjmy dłużej/medonet.pl

 

15 września – Dzień Prostaty

O Autorze
-

Możesz użyć tych tagów i atrybutów HTML <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>